Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2013. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2013. Pokaż wszystkie posty

5.10.2013

Meksykanie nie życzą sobie prawicowych oszołomów w telewizji

Laura Bozzo, 62 letnia peruwianka będąca swego czasu w mediach jedną z głównych propagandzistek reżimu Fujimori, wpadła w kolejny skandal- tym razem
w Meksyku- po tym jak dziennikarze lokalnych mediów odkryli jak wykorzystuje rządowy helikopter przy nagrywaniu sensacjonalistycznego wejścia do programu reality show pod jej dyrekcją w którym rzekomo miała nieść pomoc ofiarom huraganu Manuel, który niedawno nawiedził zachodnie wybrzeże Meksyku.

Sprawę wykryli dziennikarze tygodnika Proceso, po czym dziennikarka Carmen Aristegui nawiązała do artykułu, który się w nim pojawił w swojej audycji radiowej. Wiadomość o nadużyciach Bozzo szybko się rozprzestrzeniła we wszelkich mediach oraz portalach społecznościowych, głównie ze względu na informacje o niewłaściwym użyciu helikopteru będącego własnością rządu. Dodatkowo, burmistrz gminy Coyuca oświadczył, że Bozzo nigdy nie dostarczyła ani żywności ani jakiejkolwiek innej pomocy ofiarom katastrofy oraz- wręcz przeciwnie- odmówiła przetransportowania pomocy rządowym helikopterem odizolowanym miejscowościom.
W konsekwencji tych wydarzeń Laura Bozzo, w swoim programie "Laura" emitowym przez sieć Televisa zwyzywała w ataku furii dziennikarkę Carmen Aristegui od "kłamczyń". Na odpowiedź wśród dziennikarzy i reszty społeczeństwa nie trzeba było długo czekać. Obecnie wiele osób zapowiada akcje oraz bojkot sieci Televisa w celu wyrzucenia z anteny byłej propagandzistki i obrończyni prawicowego reżimu Fujimori.

16.07.2013

Europejskie "państwa prawa" mają gdzieś międzynarodowe konwencje dyplomatyczne

W cieniu afery z ujawnieniem opinii publicznej projektu PRISM przez byłego pracownika CIA i NSA Edwarda Snowdena, doszło do incydentu dyplomatycznego z udziałem prezydenta Boliwii Evo Moralesa.

Morales podróżujący do Europy nie uzyskał pozwolenia na lądowanie kolejno w Portugalii, Francji oraz Włoszech. Po awaryjnym wylądowaniu w Austrii z powodu kończącego się paliwa, jego samolot był przetrzymywany przez 14 godzin.

Cały cyrk urządzony przez europejskie państewka ma związek z poderzeniem że Snowden mógł ukrywać się w samolocie prezydenta tego andyjskiego państwa. Doszło nawet do tego że ambasador Hiszpanii w Wiedniu- Alberto Carnero tak się zaangazował w poszukiwania, że chciał przeszukiwać boliwijski samolot prezydencki (1)

Oczywiście na głosy oburzenia z drugiej strony kałurzy nie trzeba było długo czekać i zarówno Organizacja Państw Amerykańskich, Unasur jak i kongres meksykański oraz inne instytucje i organizacje bardzo mocno potępiły ten incydent.

(1) Carnero stwierdził że skoro podobno w samolocie nie ma Snowdena to chce aby Morales zaprosił go na herbatkę do środka.

24.05.2013

Wielodniowe protesty i zamieszki w Sztokholmie z powodu morderstwa policyjnego

Aktualizacja 25 V Dochodzą informacje że w niektórych miejscach nacjonaliści kolaborujący z policją razem z nią atakują protestujących.

Jak donoszą media zabity człowiek cierpiał na chorobę psychiczną i został zastrzelony we własnym mieszkaniu.

Aktualizacja 11:00 Jak dowiadujemy się z mediów komercyjnych zamieszki rozprzestrzeniają się również na Malmö

 9 dzielnic Sztokholmu ogarnęły zamieszki po tym jak tamtejsza policja zabiła blisko 70-letniego mężczyznę pochodzęgo z jednej z biedniejszych dzielnic, w jego własnym mieszkaniu.

Od 19 maja wiele dzielnic stolicy Szwecji jest  świadkami demonstracji po tym jak władze sprzeciwiły się przeprowadzeniu śledztwa w sprawie incydentu w mieszkaniu w Husby, biednej dzielnicy na wschodzie Sztokholm, gdzie funkcjonariusz policji zabił wyżej wymienioną osobę.

Manifestanci starli się z oddziałami prewencji. Media lokalne informują również że została podpalona komenda policji w południowej dzielnicy Ragsved. Do tej pory jest wielu zatrzymanych w związku z incydentami.

Mieszkańcy dzielnicy oskarżyli policję o rasizm, mówiąc że niektórzy funkcjonariusze nazywali protestującą młodzież "małpami".

Wiele organizacji zarzuca winę za zamieszki rządowi konserwatystów, odpowiedzialnego za cięcia w pomocy dla bezrobotnych i świadczeniach socjalnych.

21.05.2013

Straż Graniczna doprowadza do śmierci imigranta w Białymstoku

Od dłuższego czasu wiadomo, że obcokrajowcy przebywający w białostockim zamkniętym ośrodku dla cudzoziemców i innych podobnych ośrodkach na Podlasiu przeżywają horror. Dwaj Gruzini w akcie desperacji pocięli sobie ręce maszynkami.

Rzeczniczka podlaskiego Oddziału Straży Granicznej potwierdza to wydarzenie jednak próbuje wprowadzić media w błąd twierdząc że zmarły cudzoziemiec nie informował ich wcześniej o problemach zdrowotnych. Jest to zupełne kłamstwo ponieważ w piątek o 16 wzywany był do niego lekarz. Jeszcze wcześniej kilkukrotnie zgłaszał problemy ze zdrowiem ale był ignorowany.

Mężczyzna poczuł się gorzej około godz. 19.20. Wezwano pogotowie. Cztery godziny później zmarł w szpitalu z powodu rozległego zawału.

na podstawie wspolczesna.pl

więcej artykułów pod hasłem imigranci >tutaj<



13.05.2013

Naziole chcą zorganizować imprezę na Stadionie Narodowym 11 listopada tego roku

Witold Tumanowicz, prezes stowarzyszenia "Marsz Niepodległości" wysłał wniosek do minister sportu Joanny Muchy z prośbą o nieodpłatne udostępnienie Stadionu Narodowego. Jak można się domyślać gwiazdorami tejże "imprezy kulturalnej" będą Holocher, Ziemkiewicz, Zawisza oraz inne prawicowe szumowiny.

Jeżeli poganiacze bydła, które się tam pojawi pozwolą (jak wiadomo "pierdolą mainstream" ale w TVNie i Polsacie trzeba wypaść ładnie), być może będzie możliwe zamawianie 5 piw naraz przy jednoczesnym śpiewaniu narodowych szlagierów o tym jak dziadek szlachcic bił żydów na UW przed wojną i jak za okupacji dawał dupy nazistom podczas bohaterskiej ucieczki walki w świętokrzyskiej brygadzie NSZ.

5.05.2013

Polska w patologicznej czołówce Europy jeśli chodzi o przeludnienie mieszkań

Z początkiem roku banki rozdzieliły ostatnie kredyty hipoteczne z rządową dopłatą w ramach programu Rodzina na Swoim dla tych, którzy zdążyli z wnioskami przed Sylwestrem 2012. I chociaż skorzystało z niego łącznie prawie 200 tys. osób, polskie mieszkania są wciąż jednymi z najbardziej przeludnionych w Europie.

Mimo dopłat rządowych do kredytów mieszkaniowych w ramach programu Rodzina na Swoim, który po siedmiu latach zakończył się w 2012 roku, nie udało się diametralnie zmienić sytuacji mieszkaniowej Polaków. Na tle Unii Europejskiej nadal żyjemy w ciasnych mieszkaniach.

Co prawda mierzony co roku przez Eurostat współczynnik przeludnienia w Polsce w ciągu pięciu lat spadł, ale zaledwie o pięć punktów procentowych - z 54 do 49 procent. Oznacza to, że wciąż co drugi mieszkaniec Polski mieszka w warunkach, które UE definiuje jako przeludnienie. Pod tym względem zajmujemy czwarte od końca miejsce w Europie, wynika z najnowszych danych instytutu. Gorzej jest tylko w Rumunii, na Węgrzech i w Bułgarii.

Jednocześnie mamy do czynienia z sytuacją w której systematycznie niszczy się mieszkalnictwo komunalne za pomocą reprywatyzacji. Najwidoczniej władze polskich miast chcą aby jakość życia w nich wróciła do stanu dwudziestolecia międzywojenngo, keidy to większość osób w II RP mieszkało w slumsach i ruderach.

W krajach Europy Zachodniej warunki mieszkalne są na dużo lepszym poziomie. W Holandii czy Belgii w przeludnionych mieszkaniach żyje zaledwie odpowiednio 1,4 i 2,1 procent osób. W Czechach czy na Litwie co piąty obywatel. Średni współczynnik przeludnienia w Unii Europejskiej wynosi 18 procent.

Zgodnie z danymi GUS przeciętny Polak w 2012 roku zarabiał ponad 3,5 tys. zł brutto, czyli na rękę około 2,5 tysięcy miesięcznie. Dla porównania, przeciętna cena metra mieszkania obliczona dla 16 największych rynków wynosi 5,3 tys. zł - wynika z danych Home Broker i Open Finance. W efekcie za równowartość miesięcznej pensji można kupić niewiele ponad 0,5 metra mieszkania.

na podstawie money.pl

1.05.2013

1 maja 2013 w Polsce i na świecie

Na początku maja przypada rocznica tragicznych wydarzeń na Haymarket square w Chicago podczas których robotnicy domagali się wprowadzenia 8 godzinnego dnia pracy zamiast 12 godzinnego.

1 maja 1886 roku rozpoczęły się utarczki z policją. 3 maja w trakcie starć zginęło sześciu robotników. Robotnicy w odruchu protestu zaczęli się gromadzić na Haymarket Square. Następnego dnia w trakcie trwającego wiecu, w tłum protestujących i policjantów została wrzucona bomba. Zginęło od niej 12 osób w tym policjant - Mahias J. Degan. W odpowiedzi policja otworzyła ogień do zgromadzonych.


Mimo braku dowodów, o spowodowanie zamachu zostali oskarżeni działacze anarchistyczni. Po pokazowym procesie sześciu z oskarżonych: George Engel, Samuel Fielden, Louis Lingg, Albert Parsons, Michael Schwab oraz August Spies zostało skazanych na karę śmierci. Razem z nimi powieszono Adolpha Fischera. Louis Lingg popełnił samobójstwo w celi. Oscar Neebe został skazany na 15 lat więzienia. Kary śmierci dla Schwaba i Fieldena zostały zamienione przez gubernatora Oglesby`ego na kary dożywotniego więzienia. Trzech: Samuel Fielden, Oscar Neebe i Michael Schwab zostało ułaskawionych przez kolejnego gubernatora Johna Petera.

W prasie i literaturze lewicowej skazanie robotników za zamach traktowano jako morderstwo sądowe.

We Wrocławiu koło 100 uczestników marszu zebrało się przed godz. 13 na pl. JPII, przy fontannie z lwami. -Chcemy, żeby polski pracownik nie był tylko tanią siłą roboczą, ale aby miał pełnię praw, mówili organizatorzy - Dzisiejszym pochodem solidaryzujemy się z zatrudnionymi w strefach ekonomicznych, którym szczególnie trudno jest walczyć o przestrzeganie praw pracowniczych i zakładać związki zawodowe.

Na demonstracji był widoczny silny blok anarchistyczny składający się z kilkudziesięciu osób.

W Warszawie doszło do drobnych incydentów podczas marszu środowisk skrajnie prawicowych. Na placu Konstytucji przed nacjonalistami został rozwinięty afisz "Nacjonaliści to psy burżuazji, nacjonalizm był, jest i będzie głównym wrogiem klasy pracującej. Inna osoba została zatrzymana jak dowiedziała się redakcja Antiklas, za rzekome "wszczynanie zamieszek" wg. słów policji.


30.04.2013

Protest przeciwko planom oszczędności w oświacie

Przeciwko planom cięć w oświacie warszawskiej protestowało w poniedziałek przed stołecznym Biurem Edukacji około stu osób. Uczestnicy demonstracji sprzeciwiali się m.in. łączeniu szkolnych klas i przedszkolnych oddziałów oraz cięciom etatów woźnych.

Z przedstawicielami protestujących, wśród których znaleźli się pracownicy stołecznych szkół i przedszkoli oraz rodzice przedszkolaków i uczniów, spotkała się dyrektor Biura Edukacji Joanna Gospodarczyk.

Protest związany był z wydanym przez Biuro Edukacji m.st. Warszawy dokumentem Zasady organizacji pracy przedszkoli i szkół prowadzonych przez m.st. Warszawę w roku szkolnym 2013/2014, który ma doprowadzić do radykalnego zmniejszenia wydatków w przedszkolach i szkołach.

Biuro Edukacji chce, aby przedszkola zmniejszyły liczbę godzin pracy woźnych, łączyły różne grupy dzieci po podwieczorku, gdy rodzice zaczynają odbierać je z placówek. Wprowadza też limit zajęć specjalistycznych dla przedszkolaków z orzeczeniami o specjalnych potrzebach edukacyjnych (to np. dzieci niepełnosprawne ruchowo, niedosłyszące).

na podstawie money.pl

6.04.2013

Nowy przeciek radioaktywny w Fukushimie

Dwa lata po tym jak miała miejsce katastrofa  nuklearna w Fukushimie, doszło do kolejnego przecieku substancji radioaktywnych na zewnątrz. Przeciek może wynosić do 120 ton zanieczyszczonej wody.

Technicy wykryli zanieczyszczające substancje w wodzie zgromadzonej wokół podziemnych magazynów wody. Zbiorniki te gromadzą łącznie 13000 metrów sześciennych zanieczyszczonej wody.

Przedstawiciele TEPCO, firmy zarządzającej uszkodzoną elektrownią podjęli próbę uspokojenia opinii publicznej mówiąc że zanieczyszczona woda nie dostała się do morza.

Wiadomość weszła w obieg kilka godzin po tym jak system chłodzenia basenu z zużytym paliwem jądrowym jednego z reaktorów przestał działać na 3 godziny.

Około 3500 osób pracuje w Fukushimie aby wynieść zniszczone elementy z paliwem jądrowym i rozebrać jednostki uszkodzone podczas trzęsienia ziemii oraz tsunami jakie nawiedziło Japonię w 2011, powodując najgorszą katastrofę nuklearną od czasu katastrofy Czarnobylskiej.

na podstawie Euronews


31.03.2013

Strajk generalny na Śląsku

We wtorkowym strajku generalnym na Śląsku wzięło udział 85 tys. osób. Protest unieruchomił 105 pociągów, z opóźnieniem na trasy wyjechało 120 autobusów i 65 tramwajów - oszacował we wtorek Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy.

Strajk zakończył się o godz. 10.00, jako ostatni protestować przestali pracownicy kolei, którzy blokowali pociągi od 8 rano. Wcześniej nie kursowała komunikacja miejska, strajkowały też zakłady przemysłowe, energetyczne, szpitale oraz nauczyciele.

Pracownicy deklarowali, że strajk miał służyć ochronie przemysłu i miejsc pracy na Śląsku i w Zagłębiu oraz obronie regionu przed społeczną i gospodarczą degradacją. Miała to być również forma walki z nadużywaniem umów śmieciowych oraz starań o sprawiedliwy system emerytalny, dążenie do naprawy systemu opieki zdrowotnej w regionie oraz właściwego finansowania systemu szkolnictwa.


na podstawie tvn24.pl

24.03.2013

Bezrobocie w Polsce przekroczyło 14%

Wegłu Głównego Urzędu Statystycznego w drugim miesiącu roku przybyło osób bez pracy, i to zarówno względem lutego ubiegłego roku jak i tegorocznego stycznia . Pod koniec lutego 2013 roku bez pracy pozostawało ponad 2 miliony 336 tysięcy osób, co oznacza stopę bezrobocia wysokości 14,4 procent, wobec 14,2 proc. miesiąc wcześniej i 13,4 proc w lutym 2012 roku.

Dane GUS wskazują, że w ciągu miesiąca pracę straciło aż 41 tysięcy osób. W ciągu roku liczba bezrobotnych zwiększyła się zaś o 168,5 tysiąca.

W lutym 2013 roku bezrobotnych przybyło w każdym województwie. Najszybciej przybywało osób bez pracy w woj. wielkopolskim, w którym w ciągu zaledwie miesiąca liczba osób bez pracy zwiększyła się o 2,8 proc., małopolskim (przyrost liczby bezrobotnych względem stycznia 2013 o 2,5 proc.) oraz dolnośląskim, łódzkim, mazowieckim i pomorskim, w których w ciągu miesiąca liczba osób bez pracy zwiększyła się o 2,2 procent.

15.02.2013

Nowe przepisy prawne. Wynagrodzenie możesz dostać po roku

O drakońskich zmianach w kodeksie pracy informowaliśmy już na Antiklas >tutaj<

5 lutego 2013 zostały uchwalony nowe przepisy dotyczące prawa pracy.

Centrum Informacyjne Rządu w komunikacie. Nowe przepisy realizują zapowiadane przez premiera Donalda Tuska w tzw. II expos, postulaty dotyczące zmian w organizacji czasu pracy.

"Zgodnie z nowymi przepisami, okres rozliczeniowy (czasu pracy - PAP) został wydłużony - nie więcej niż do 12 miesięcy. Będzie on dotyczył każdego systemu czasu pracy" - napisano w komunikacie.

"Wprowadzenie wydłużonego okresu rozliczeniowego pozwoli pracodawcom bardziej elastycznie gospodarować czasem pracy pracowników, w zależności od zapotrzebowania na pracę w poszczególnych miesiącach. Okresy dłuższej pracy będą równoważone okresami pracy krótszej lub dniami wolnymi od pracy. Będzie się to odbywać z zachowaniem wymiaru czasu pracy danego pracownika ustalonego na przyjęty okres rozliczeniowy" - dodano.

Przyjęty przez rząd projekt zakłada wprowadzenie przepisów pozwalających na ustalenie rozkładów czasu pracy uwzględniających różne godziny rozpoczynania pracy.

na podstawie PAP

6.02.2013

Polityczne trzęsienie ziemi w Hiszpanii po ujawnieniu prania pieniędzy przez członków prawicy

W Hiszpanii zawrzało po tym jak okazało się, że były skarbnik Partido Popular, partii będącej głównym ugrupowaniem prawicowym w Hiszpanii, unikał płacenia podatków na masową skalę. Od pewnego czasu w Hiszpanii działa amnestia, która pozwala na uregulowanie zaległych podatków, zanim ukrywanie ich zostanie odkryte przez inteligencję podatkową działającą obecnie na zwiększonych obrotach i rozpocznie się proces karny.

Luis Barcenas, były skarbnik PP ukrywał na szwajcarskim koncie 22 miliony euro. Powodem założenia przeciw niemu sprawy sądowej był fakt że przekazał kilka milionów skarbówce z innego konta o którym nie poinformował odpowiednich organów. W ten sposób pokazał dowód przeciwko samemu sobie w postaci ukrywania dochodów w jeszcze innych kontach.

Dodatkową sprawą jest fakt, że poza unikaniem płacenia podatków, dochód sam w sobie pochodzi bardzo prawdopodobnie z nielegalnych źródeł. Prokuratura antykorupcyjna za zgodą prokuratury generalnej ma zamiar przesłuchać piętnastu biznesmenów uiszczajacych donacje na rzecz PP. Jest to lista w której można zobaczyć wpłaty z okresu 1990-2008 o kwocie wyższej od 5 milionów euro. Większość tych darowizn, pochodząca od firm budowlanych, przekracza legalne limity które obowiązywały w tym okresie czasu.

Partido Popular (po hiszpańsku Partia Ludowa), jest najmocniejszym ugrupowaniem prawicowym w Hiszpanii. W jej szeregach znajduje się wielu byłych członków administracji faszystowskiego rządu dyktatora Francisco Franco, rządzącego Hiszpanią od 1939 aż do 1975 roku. PP wchodzi w skład Europejskiej Partii Ludowej, którą współtworzą również ze strony polskiej eurodyputowani Platformy Obywatelskiej.

26.01.2013

Wenezuela: Zamieszki w więzieniu pozostawiają 54 zabitych i dziesiątki rannych

54 zabitych i 80 rannych. Taki jest bilans zamieszek jakie wybuchły w zakładzie karnym Uribana położonym w środkowo-zachodniej części kraju. Walki wybuchły po tym jak patrol Gwardii Narodowej, będącej w Wenezueli odpowiedzialnej m.in za więzienia, wszedł do zakładu aby zarekwirować nielegalną broń posiadaną przez więźniów.

Inspekcja w więzieniu wywołała kilkugodzinną bitwę w której 54 osoby wliczając w to więźniów, gwardzistów i strażników zostało zabitych. Anarchistyczny Czarny Krzyż działający w Wenezueli razem z anarchistycznym pismem "El Libertario" od wielu lat denuncjowały koszmarne warunki jakie panują w wenezuelskich więzieniach.

Jednym z często podnoszonych tematów był fakt, że duża część broni która trafiała do więzień była szmuglowana przez samych skorumpowanych gwardzistów.

Według Wenezuelskiego Obserwatorium Więzień w zakładzie w Uribana przebywa 2500 osadzonych, mimo że jest ono przeznaczony dla jedynie 850 osób. Już w 2006 Interamerykański Trybunał Praw Człowieka (CIDH) wydał ostrzeżenie na temat tego zakładu karnego.

Iracka armia otwiera ogień do antyrządowej demonstracji

W piątek podczas antyrządowej demonstracji w Iraku, policja zastrzeliła 5 osób oraz raniła 23 inne po tym jak zołnierze otworzyli ogień w kierunku zgromadzenia. Wcześniej między siłami rządowymi a demonstrantami doszło do starć.

Protestującymi w Faludży byli głównie Sunnici, którzy oskarżają rząd Nuriego al-Maliki o celowe odsuwanie wyznawców tego odłamu Islamu z polityki. Sunnici w Iraku reprezentują 32-37% wszystkich wierzących.

Fala oburzenia wybuchła w grudniu, po tym jak Maliki nakazał aresztowanie ochroniarzy ministra finansów pod zarzutami terrorzymu. Reprezentanci Sunnitów potępili aresztowanie uważając je za atak na ich społeczność, podczas gdy rząd stwierdził że aresztowania nie były motywowane politycznie.

na podstawie RT

22.01.2013

Rząd Mali przedłuża stan wyjątkowy o przynajmniej 3 miesiące. Zgromadzenia i manifestacje zakazane.

Władze Mali poinformowały, że obowiązujący od 12 stycznia stan wyjątkowy zostanie przedłużony o kolejne 3 miesiące. Według wielu opinii konflikt w Mali może potrwać jeszcze lata.

Stan wyjątkowy nie pozwala na organizowanie spotkań, zgromadzeń, manifestacji na ulicach i wszelkich innych wydarzeń, grożących zakłóceniem porządku publicznego. Wprowadzono go 12 stycznia, a więc dwa dni po rozpoczęciu przez bojówki islamistów ofensywy na północy kraju. Obecnie rząd w Bamako sprawuje junta wosjkowa, która doszła do władzy po zamachu stanu przeprowadzonym w marcu 2012. W poniedziałek rano żołnierze francuscy i malijscy odbili miasta Diabaly oraz Douentza, które były w rękach islamskich rebeliantów. Przed kilkoma dniami islamiści wycofali się z tych okolic.

Armię rządową wspiera 2150 żołnierzy z Francji oraz francuskie lotnictwo. Przybywa też coraz więcej afrykańskich wojsk, biorących udział w międzynarodowej misji AFISMA.

więcej artykułów na temat Mali

12.01.2013

Francja wysyła swoje siły zbrojne do interwencji w Mali

François Hollande zdecydował się przeprowadzić interwencję zbrojną w Mali, byłej kolonii Francji, w której siły rządowe walczą z milicjami islamistów chcącymi przejąć kontrolę nad północną częścią kraju. Konflikt w Mali trwa już od wielu lat i oprócz islamistów i sił rządowych bierze w nim udział również bardziej sekularny tuareski Narodowy Ruch Wyzwolenia Azawadu (MNLA).

Obecnie rząd Mali stanowi junta wojskowa, która doszła  do władzy po zamachu stanu w 2012 roku i mimo nacisków międzynarodowych nadal sprawuje de facto władzę.

Od 1988 roku rządy w Mali podpisywały wiele umów z Bankiem Światowym i Międzynarodowym Funduszem Walutowym w wyniku których doszło do rozłożenia i prywatyzacji krajowego przemysłu oraz infrastruktury społeczenej. W okresie 1988-1996 szesnaście państwowych przedsiębiorstw zostało  sprywatyzowanych, dwanaście częściowo sprzedanych natomiast dwadzieścia zupełnie zlikwidowanych.

W 1991 roku Mali wprowadziło ustawy deregulujące prawo dotyczące kopalni w wyniku czego zagraniczne firmy mogły w dużym stopniu zwiększyć obecność i korzyści z bogactw naturalnych Mali. W 2005 roku rząd postanowił oddać w koncesji państwowe przedsiębiorstwo kolejowe spółce Savage Corporation. Dwie więsze firmy Societé de Telecommunications du Mali (SOTELMA) oraz Cotton Ginning Company (CMDT) zostały sprywatyzowane w 2008 roku.

Obecnie średnia pensja dla zatrudnionego pracownika w Mali wynosi USD 1500 rocznie co przy kursie na styczeń 2013 daje 385 złotych miesięcznie.