Samorząd regionalny powierza więcej pieniędzy dwóm szkołom które prowadzi Opus Dei w Murcji, niż na wszystkie pozostałe szkoły w regionie razem wzięte. W szkołach prowadzonych przez tą katolicką instytucję stosuje się segregację uczniów ze względu na płeć.
Sprawę wyjęły na światło dzienne związki zawodowe działające w regionie. Z analizy budżetu na rok 2013 wynika, że szkoły w Nelva (tylko dziewczyny) oraz Monteagudo (tylko chłopcy) dostają 3.653.077 euro podczas gdy na szkoły publiczne przeznacza się 2.617.663 euro.
Według związków zawodowych , dane te jasno pokazują jakie priorytety ma rządzący tam Partido Popular, dla którego priorytetem jest wspomaganie prywatnych i seksistowkich szkół w regionie Murcji.
W Sądzie Najwyższym w Hiszpanii toczy się nadal sprawa związku zawodowego UGT przeciwko Radzie ds. Edukacji za przeznaczanie pieniędzy na model nauczania rozróżniony ze względu na płeć. Sąd Najwyższy do tej pory odrzucił to zaskarżenie twierdząc że znajduje się to w granicach prawa edukacyjnego.
Partido Popular (Partia Ludowa) jest prawicową partią rządzącą obecnie Hiszpanią. W jej szeregach znajdowało się i znajduje wielu katów byłego faszystowskiego reżimu Franco, który utrzymywał się aż do późnych lat '70. Jednym z bardziej znanych był Manuel Fraga. PP znajduje się w tej samej grupie Parlamentu Europejskiego co Platforma Obywatelska. Jedną z lepiej znanych osób w Polsce należących do Opus Dei jest prezydent Warszawy z ramienia PO, Hanna Gronkiewicz Waltz.
na podstawie elpajarito.es
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świat. Pokaż wszystkie posty
4.09.2013
20.07.2013
Zjednoczone Emiraty Arabskie chcą wiezienia dla zgwałconej kobiety za "uprawianie seksu przedmałżeńskiego"
Aktualizacja: Kobieta została zwolniona z aresztu po interwencji służb dyplomatycznych jej kraju i nagłośnieniu sprawy na świecie. Mimo to trzeba pamiętać, że wiele kobiet nie ma takiego szczęści i są zmuszone cierpieć przez absurdalne prawa religijne obowiązujące w tej bliskowschodniej monarchii jakimi są ZEA.
Kobieta pochodząca z Norwegii, przyjechała do Dubaju w sprawach służbowych. 24-latka została tam zgwałcona i kiedy poszła na policję, aby zgłosić przestępstwo, sama została aresztowana i pozbawiona paszportu. Dopiero po trzech dniach mogła skontaktować się z rodziną w Norwegii, która powiadomiła konsulat.
-Zadzwoniłam do domu i mój ojczym podniósł słuchawkę - relacjonuje. - Powiedziałam, że zostałam zgwałcona i jestem w więzieniu, poprosiłam, żeby zadzwonił do ambasady - dodaje.
24-latka po interwencji ojca została zwolniona z aresztu. Mimo tego oskarżono ją o uprawianie seksu pozamałżeńskiego, picie alkoholu i krzywoprzysięstwo. Sąd skazał ją za to w ubiegłym tygodniu na 16 miesięcy więzienia. 24-latka zapewnia, że będzie się odwoływać od wyroku.
Kiedy zostałam zgwałcona poszłam do hotelu, w którym mieszkałam i poinformowałam recepcję o tym co zaszło - wspomina tamten dzień. - W odpowiedzi usłyszałam, czy jestem tego pewna, że chcę w to mieszać władze. Powiedziałam, że tak, oczywiście. To naturalna reakcja w kraju, z którego pochodzę. Jeśli stanie ci się coś złego to dzwonisz na policję - dodaje.
W 2008 roku Alicia Gali, Australijka, została skazana na osiem miesięcy więzienia za seks pozamałżeński po tym, jak zgłosiła policji, że została odurzona i zgwałcona przez trzech swoich współpracowników.
W tym państwie zabroniony jest seks pozamałżeński, a ofiary gwałtu są niejednokrotnie surowiej traktowane niż sprawcy.
Również publiczne okazywanie uczuć najwyraźniej bardziej przeszkadza monarchom tego państwa niż fakt że ktoś został zgwałcony. Boleśnie przekonała się o tym para z Wielkiej Brytanii, która przyjechała do Dubaju w 2010 roku. Ayman Najafi i Charlotte Adams zostali skazani na miesiąc więzienia za publiczne okazywanie uczuć. 38 letnia kobieta która znajdowała się niedaleko, doniosła, że będąc na kolacji w restauracji pocałowali się oni w usta.
Kobieta pochodząca z Norwegii, przyjechała do Dubaju w sprawach służbowych. 24-latka została tam zgwałcona i kiedy poszła na policję, aby zgłosić przestępstwo, sama została aresztowana i pozbawiona paszportu. Dopiero po trzech dniach mogła skontaktować się z rodziną w Norwegii, która powiadomiła konsulat.
-Zadzwoniłam do domu i mój ojczym podniósł słuchawkę - relacjonuje. - Powiedziałam, że zostałam zgwałcona i jestem w więzieniu, poprosiłam, żeby zadzwonił do ambasady - dodaje.
24-latka po interwencji ojca została zwolniona z aresztu. Mimo tego oskarżono ją o uprawianie seksu pozamałżeńskiego, picie alkoholu i krzywoprzysięstwo. Sąd skazał ją za to w ubiegłym tygodniu na 16 miesięcy więzienia. 24-latka zapewnia, że będzie się odwoływać od wyroku.
Kiedy zostałam zgwałcona poszłam do hotelu, w którym mieszkałam i poinformowałam recepcję o tym co zaszło - wspomina tamten dzień. - W odpowiedzi usłyszałam, czy jestem tego pewna, że chcę w to mieszać władze. Powiedziałam, że tak, oczywiście. To naturalna reakcja w kraju, z którego pochodzę. Jeśli stanie ci się coś złego to dzwonisz na policję - dodaje.
W 2008 roku Alicia Gali, Australijka, została skazana na osiem miesięcy więzienia za seks pozamałżeński po tym, jak zgłosiła policji, że została odurzona i zgwałcona przez trzech swoich współpracowników.
W tym państwie zabroniony jest seks pozamałżeński, a ofiary gwałtu są niejednokrotnie surowiej traktowane niż sprawcy.
Również publiczne okazywanie uczuć najwyraźniej bardziej przeszkadza monarchom tego państwa niż fakt że ktoś został zgwałcony. Boleśnie przekonała się o tym para z Wielkiej Brytanii, która przyjechała do Dubaju w 2010 roku. Ayman Najafi i Charlotte Adams zostali skazani na miesiąc więzienia za publiczne okazywanie uczuć. 38 letnia kobieta która znajdowała się niedaleko, doniosła, że będąc na kolacji w restauracji pocałowali się oni w usta.
Etykiety:
bliski wschód,
dubaj,
feminizm,
gwałt,
islam,
monarchia,
norwegia,
prawa kobiet,
szariat,
świat,
wiadomości,
zea,
zjednoczone emiraty arabskie
26.01.2013
Egipcjanie protestują przeciwko nowej dyktaturze i niszczeniu rewolucji
Jak podała AP, na ulice miast wyszli żołnierze i wyjechały wozy
bojowe. Dowództwo egipskiej Trzeciej Armii Polowej podało, że celem
wojska jest teraz obrona instytucji państwowych, a nie stawanie po
czyjejś stronie.
Na ulice miast w piątek z okazji drugiej rocznicy wybuchu protestów, które doprowadziły do obalenia autorytarnego prezydenta Hosniego Mubaraka wyszło w sumie około 500 tysięcy przeciwników obecnych władz. Do starć doszło w 12 z 27 prowincji, m.in. w Kairze, Aleksandrii, Ismailii, Suezie i Port Saidzie.
Do protestów wezwali młodzieżowi aktywiści i laickie ugrupowania opozycyjne, chcąc wykorzystać demonstracje do wywarcia presji na prezydenta Mohammeda Mursiego i jego rządzące Bractwo Muzułmańskie. Wielu świeckich i liberalnych Egipcjan oskarża prezydenta i Bractwo o próbę zmonopolizowania władzy. Jak zauważa Reuters, Mursi, który piastuje urząd prezydenta od pół roku, obarczany jest odpowiedzialnością za kryzys gospodarczy wywołany niestabilnością w kraju po 2011 roku.
Przeciwnicy Mursiego zaapelowali do Egipcjan, by wyszli na ulice pod takimi samymi hasłami, jak dwa lata temu: Chleba, wolności, sprawiedliwości społecznej.
na podstawie money.pl
Na ulice miast w piątek z okazji drugiej rocznicy wybuchu protestów, które doprowadziły do obalenia autorytarnego prezydenta Hosniego Mubaraka wyszło w sumie około 500 tysięcy przeciwników obecnych władz. Do starć doszło w 12 z 27 prowincji, m.in. w Kairze, Aleksandrii, Ismailii, Suezie i Port Saidzie.
Do protestów wezwali młodzieżowi aktywiści i laickie ugrupowania opozycyjne, chcąc wykorzystać demonstracje do wywarcia presji na prezydenta Mohammeda Mursiego i jego rządzące Bractwo Muzułmańskie. Wielu świeckich i liberalnych Egipcjan oskarża prezydenta i Bractwo o próbę zmonopolizowania władzy. Jak zauważa Reuters, Mursi, który piastuje urząd prezydenta od pół roku, obarczany jest odpowiedzialnością za kryzys gospodarczy wywołany niestabilnością w kraju po 2011 roku.
Przeciwnicy Mursiego zaapelowali do Egipcjan, by wyszli na ulice pod takimi samymi hasłami, jak dwa lata temu: Chleba, wolności, sprawiedliwości społecznej.
na podstawie money.pl
Iracka armia otwiera ogień do antyrządowej demonstracji
Protestującymi w Faludży byli głównie Sunnici, którzy oskarżają rząd Nuriego al-Maliki o celowe odsuwanie wyznawców tego odłamu Islamu z polityki. Sunnici w Iraku reprezentują 32-37% wszystkich wierzących.
Fala oburzenia wybuchła w grudniu, po tym jak Maliki nakazał aresztowanie ochroniarzy ministra finansów pod zarzutami terrorzymu. Reprezentanci Sunnitów potępili aresztowanie uważając je za atak na ich społeczność, podczas gdy rząd stwierdził że aresztowania nie były motywowane politycznie.
na podstawie RT
Etykiety:
2013,
demonstracje,
faludża,
irak,
ranni,
religia,
sunnici,
świat,
wiadomości,
zabici
16.12.2012
Bunt w zakładzie Opla w Niemczech
Decyzja amerykańskiego koncernu General Motors, będącego właścicielem Opla, o likwidacji fabryki w niemieckim Bochum wywołała prawdziwy bunt w zakładzie.
Pracownicy są wściekli. Do tego stopnia, że dyrekcja fabryki musiała odwołać zaplanowane wcześniej uroczystości związane z 50-leciem istnienia zakładu.
Decyzję umotywowano względami bezpieczeństwa. Pod adresem kierownictwa padały bowiem groźby, a nawet dochodziło do rękoczynów.
Ludzie są zrozpaczeni, bo nikt nie spodziewał się, że GM zdecyduje się na wygaszenie produkcji w drugiej co do wielkości fabryce Opla w Niemczech.
Zgodnie z planem, zakład w Bochum ostatecznie zaprzestanie produkcji w 2016 roku. Do tego czasu z pracą pożegna się w sumie ponad 3 tys. pracowników.
Zanim to jednak nastąpi, przedstawicieli GM czekają trudne rozmowy z pracownikami, które nie godzą się na zakończenie produkcji i zwolnienia. Właśnie dlatego w piątek ogłoszono strajk i wstrzymano produkcję.
za hotmoney.pl
Pracownicy są wściekli. Do tego stopnia, że dyrekcja fabryki musiała odwołać zaplanowane wcześniej uroczystości związane z 50-leciem istnienia zakładu.
Decyzję umotywowano względami bezpieczeństwa. Pod adresem kierownictwa padały bowiem groźby, a nawet dochodziło do rękoczynów.
Ludzie są zrozpaczeni, bo nikt nie spodziewał się, że GM zdecyduje się na wygaszenie produkcji w drugiej co do wielkości fabryce Opla w Niemczech.
Zgodnie z planem, zakład w Bochum ostatecznie zaprzestanie produkcji w 2016 roku. Do tego czasu z pracą pożegna się w sumie ponad 3 tys. pracowników.
Zanim to jednak nastąpi, przedstawicieli GM czekają trudne rozmowy z pracownikami, które nie godzą się na zakończenie produkcji i zwolnienia. Właśnie dlatego w piątek ogłoszono strajk i wstrzymano produkcję.
za hotmoney.pl
Etykiety:
antykapitalizm,
bochum,
bunt,
niemcy,
pracownicy,
strajk,
świat,
walka klas,
wiadomości,
związki zawodowe
2.12.2012
Hiszpania: Policja skarży się na przemoc policyjną
W ośrodku ćwieczeniowym w Linares (Jaén) hiszpańska policja przeprowadziła trening dla Jednostek Interwencji Policyjnej (UIP), nazwa pod którą działają hiszpańskie oddziały prewencji. Ćwiczenia zakończyły się jednym policjantem rannym, ośmioma kontuzjowanymi i czterema tarczami pękniętymi od uderzeń gumowych kul.
Czynności zostały przerwane po tym jak ilość poszkodowanych policjantów z chwili na chwilę rosła. Dla kilku funckjonariuszy trzeba było wezwać pomoc medyczną.
Komisarz Igusquiza mówił do funkcjonariuszy, że muszą być "bardziej zdecydowani" w swoich działaniach i zaznaczył swoje niezadowolenie z "delikatności, z jaką jednostki działają podczas niektórych swoich akcji".
Przypomnijmy, że hiszpańska policja razem z jej regionalnymi odpowiednikami w Katalunii i Kraju Basków, jest znana z nadużywania niebezpiecznych środków do kontrolowania tłumu, takich jak gumowe kule czy wyrzutnie granatów z gazem łzawiącym.
Podczas strajku generalnego 14 listopada, kobieta w Barcelonie straciła jedno oko po tym jak Mossos d'Esquadra wystrzelili w jej kierunku gumowy pocisk.
na podstawie El País
Czynności zostały przerwane po tym jak ilość poszkodowanych policjantów z chwili na chwilę rosła. Dla kilku funckjonariuszy trzeba było wezwać pomoc medyczną.
Komisarz Igusquiza mówił do funkcjonariuszy, że muszą być "bardziej zdecydowani" w swoich działaniach i zaznaczył swoje niezadowolenie z "delikatności, z jaką jednostki działają podczas niektórych swoich akcji".
Przypomnijmy, że hiszpańska policja razem z jej regionalnymi odpowiednikami w Katalunii i Kraju Basków, jest znana z nadużywania niebezpiecznych środków do kontrolowania tłumu, takich jak gumowe kule czy wyrzutnie granatów z gazem łzawiącym.
Podczas strajku generalnego 14 listopada, kobieta w Barcelonie straciła jedno oko po tym jak Mossos d'Esquadra wystrzelili w jej kierunku gumowy pocisk.
na podstawie El País
Etykiety:
ćwiczenia,
Ertzaintza,
gumowe kule,
hiszpania,
Mossos d'Esquadra,
policja,
ranni,
świat,
uip,
wiadomości
29.11.2012
Egipt: Protesty przeciwko przyznaniu sobie nieograniczonej władzy przez Mursiego
Tysiące osób protestuje na ulicach Egiptu przeciwko dekretowi prezydenta Mursiego, które dają mu możliwość rządzenia bez jakiejkolwiek kontroli ze strony innej instytucji państwowej. Swoje niezadowolenie z decyzji Mursiego wyrazili sędziowie egipskiego sądu najwyższego oraz instytucje reprezentujące prawników pracujących na niższym szczeblu sądowym.
Do wtorku zginęło dwóch demonstrantów, wśród nich jeden 52 letni mężczyzna uduszony gazem łzawiącym. Plac Tahrir, który stał się symbolem walki przeciwko reżimowi Mubaraka, znów został zajęty przez przeciwników kolejnego przywódcy Egiptu.
Mohamed Mursi jest prezydentem Egiptu od 30 czerwca tego roku kiedy został zaprzysiężony po wygraniu wyborów za pomocą popierającego go Bractwa Muzułmańskiego i jej partyjnego odłamu w postaci partii Wolność i Sprawiedliwość
W czwartek prezydent wydał dekrety, które znacznie rozszerzają jego prerogatywy. Na ich mocy żaden organ, nawet sąd najwyższy, nie może unieważnić decyzji szefa państwa do czasu ukończenia prac nad nową konstytucją (co nastąpi najpewniej w połowie lutego). Wszystkie decyzje prezydenta są ostateczne i nie przysługuje od nich apelacja.
Jeden z dekretów nakazuje powtórne przeprowadzenie procesów wysokich urzędników z ery Mubaraka, inny uniemożliwia rozwiązanie zdominowanego przez islamistów Zgromadzenia, które pracuje nad nową konstytucją, i daje mu więcej czasu na zakończenie prac. Z prac nad nową ustawą zasadniczą zrezygnowali przedstawiciele środowisk liberalnych i świeckich.
na podstawie PAP, El Pais
Do wtorku zginęło dwóch demonstrantów, wśród nich jeden 52 letni mężczyzna uduszony gazem łzawiącym. Plac Tahrir, który stał się symbolem walki przeciwko reżimowi Mubaraka, znów został zajęty przez przeciwników kolejnego przywódcy Egiptu.
Mohamed Mursi jest prezydentem Egiptu od 30 czerwca tego roku kiedy został zaprzysiężony po wygraniu wyborów za pomocą popierającego go Bractwa Muzułmańskiego i jej partyjnego odłamu w postaci partii Wolność i Sprawiedliwość
W czwartek prezydent wydał dekrety, które znacznie rozszerzają jego prerogatywy. Na ich mocy żaden organ, nawet sąd najwyższy, nie może unieważnić decyzji szefa państwa do czasu ukończenia prac nad nową konstytucją (co nastąpi najpewniej w połowie lutego). Wszystkie decyzje prezydenta są ostateczne i nie przysługuje od nich apelacja.
Jeden z dekretów nakazuje powtórne przeprowadzenie procesów wysokich urzędników z ery Mubaraka, inny uniemożliwia rozwiązanie zdominowanego przez islamistów Zgromadzenia, które pracuje nad nową konstytucją, i daje mu więcej czasu na zakończenie prac. Z prac nad nową ustawą zasadniczą zrezygnowali przedstawiciele środowisk liberalnych i świeckich.
na podstawie PAP, El Pais
20.10.2012
UK: Protesty przeciwko cięciom w usługach publicznych
Ponad 150 tysięcy* osób protestowało w samym Londynie w ramach protestów w Zjednoczonym Królestwie w proteście przeciwko cięciom budżetowym zaplanowanym przez rząd Davida Camerona.
Strażacy, pielęgniarki i nauczyciele, razem z liczną grupą młodych bezrobotnych znaleźli się na manifestacji w centrum Londynu. Manifestacje miały również miejsce w Belfaście (Irlandia Północna) oraz w Glasgow (Szkocja)
Rząd chce zaoszczędzić kosztem pracowników budżetówki i osób korzystających z usług publicznych 10.000 milionów funtów. Jednocześnie gdy rząd tnie pensje pracownikom i pogarsza usługi publicznych w ramach oszczędności, koalicja Partii Konserwatywnej i LD ma zamiar od przyszłego roku zmniejszyć podatek dochodowy dla najbogatszych brytyjczyków z 50 do 45 procent.
*errata 21/10/2012. Według komunikatu PAP wzięło udział w samym Londynie ponad 150.000 osób a nie kilkadziesiąt tysięcy w całym kraju jak podaliśmy wczoraj powołując się na różne komercyjne media.
Strażacy, pielęgniarki i nauczyciele, razem z liczną grupą młodych bezrobotnych znaleźli się na manifestacji w centrum Londynu. Manifestacje miały również miejsce w Belfaście (Irlandia Północna) oraz w Glasgow (Szkocja)
Rząd chce zaoszczędzić kosztem pracowników budżetówki i osób korzystających z usług publicznych 10.000 milionów funtów. Jednocześnie gdy rząd tnie pensje pracownikom i pogarsza usługi publicznych w ramach oszczędności, koalicja Partii Konserwatywnej i LD ma zamiar od przyszłego roku zmniejszyć podatek dochodowy dla najbogatszych brytyjczyków z 50 do 45 procent.
*errata 21/10/2012. Według komunikatu PAP wzięło udział w samym Londynie ponad 150.000 osób a nie kilkadziesiąt tysięcy w całym kraju jak podaliśmy wczoraj powołując się na różne komercyjne media.
12.10.2012
Kuba przechodzi z kapitalizmu państwowego na rynkowy
Marino Murillo Jorge, członek Biura Politycznego i wiceprezydent Rady Ministrów na Kubie, odbył podróż do Wietnamu aby poznać lepiej model ekonomiczny funkcjonujący w tym kraju.
Murillo spotkał się także z wicepremierem kraju azjatyckiego Nguyen Xuan Phukiem, który zachęcił Kubę do liberalizacji swojej gospodarki tak samo jak zrobił to Wietnam ponad dwie dekady temu.
Od 2007 kubański rząd odchodzi coraz bardziej od państwowo sterowanego kapitalizmu na rzecz jego bardziej wolnorynkowej wersji zapraszając zagranicznych inwestorów i liberalizując handel na wyspie.
Oczywiście w oficjalnym organie prasowym Kubańskiej Partii Komunistycznej, można przeczytać jak oba kraje wymieniły swoje doświadczenia na drodze do budowy "socjalizmu".
na podstawie BBC
Murillo spotkał się także z wicepremierem kraju azjatyckiego Nguyen Xuan Phukiem, który zachęcił Kubę do liberalizacji swojej gospodarki tak samo jak zrobił to Wietnam ponad dwie dekady temu.
Od 2007 kubański rząd odchodzi coraz bardziej od państwowo sterowanego kapitalizmu na rzecz jego bardziej wolnorynkowej wersji zapraszając zagranicznych inwestorów i liberalizując handel na wyspie.
Oczywiście w oficjalnym organie prasowym Kubańskiej Partii Komunistycznej, można przeczytać jak oba kraje wymieniły swoje doświadczenia na drodze do budowy "socjalizmu".
na podstawie BBC
Etykiety:
gospodarka,
kapitalizm państwowy,
kuba,
świat,
wiadomości,
wietnam
Subskrybuj:
Posty (Atom)








