Po wygraniu wyborów parlamentarnych przez Syrizę, szef tego ugrupowania stworzył rząd razem ze skrajnie prawicową partią "Niezależni Grecy" . Partia ta założona przez byłego członka głównonurtowej partii "Nowa Demokracja" ma zaznaczone m.in antyimigrancką politykę i znana jest z promowania mocno konserwatywnego światopoglądu.
Jednym z bardziej głośnych promotorów Syriza był hiszpański eurodeputowany Pablo Iglesias, czołowa postać partii Podemos, wywodząca się z ruchów 15-M, czyli hiszpańskiej wersji "occupy". Sam Pablo Iglesias zanim zdecydował się wejść po całości w karierę polityczną był dosyć dobrze znaną osobą mediów występującą nierzadko w środkach głównego przekazu. Jednym z najczęściej wymienianych zarzutów wobec Podemos (czy Pablemos jak wiele osób nazywa tą formację) to tworzenie miszmaszu "lewicy" teoretycznie "antysystemowej" (cokolwiek miało by to znaczyć) ale pozbawionej antykapitalizmu, czy też nachalne "radykalne odradykalnienie ruchów społecznych" jeśli można by było użyć takiego zwrotu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawica. Pokaż wszystkie posty
29.01.2015
31.10.2013
Poznań: Kilkadziesiąt osób zaatakowało spotkanie narodowców
Jak donoszą komercyjne media, kilkadziesiąt zamaskowanych osób zaatakowało kamieniami i butelkami zjazd Ruchu Narodowego.
Jeden z prawaków został ranny. Narodowcy kilka chwil po tym wydarzeniu zaczęli swój ceremoniał płaczu i robienia z siebie ofiary nękanej przez wszystkich na antenach wszelkich możliwych mediów, które pojawiły się na miejscu. Jendnocześnie mogliśmy usłyszeć jękliwe pogróżki "uporządkowania sytuacji w tym mieście" (zapewne z pomocą kumpli w prokuraturze i kolegów zarabiających na życie jako policjanci)
Jednocześnie zaczęli straszyć widmem "wszechobecnego lewactwa" które w zdecydowany sposób uniemożliwia im prowadzenie dobroczynnej działalności społecznej w Polsce i na świecie w postaci np.tępienia przejawów działalności związkowej w niemieckim Amazonie, uczczenia pamięci prawackich mordeców i katów klasy pracującej pokroju Pinocheta i Franco czy kolekcjonowania broni palnej zapewne w celach czysto sportowych albo prewencyjnego ochraniania tak niezrozumianych przez społeczeństwo koncertów zespołów jawnie nawiązujacych do nazizmu i III Rzeszy, które często odbywały się w Szwecji a także w Polsce.
Jeden z prawaków został ranny. Narodowcy kilka chwil po tym wydarzeniu zaczęli swój ceremoniał płaczu i robienia z siebie ofiary nękanej przez wszystkich na antenach wszelkich możliwych mediów, które pojawiły się na miejscu. Jendnocześnie mogliśmy usłyszeć jękliwe pogróżki "uporządkowania sytuacji w tym mieście" (zapewne z pomocą kumpli w prokuraturze i kolegów zarabiających na życie jako policjanci)
Jednocześnie zaczęli straszyć widmem "wszechobecnego lewactwa" które w zdecydowany sposób uniemożliwia im prowadzenie dobroczynnej działalności społecznej w Polsce i na świecie w postaci np.tępienia przejawów działalności związkowej w niemieckim Amazonie, uczczenia pamięci prawackich mordeców i katów klasy pracującej pokroju Pinocheta i Franco czy kolekcjonowania broni palnej zapewne w celach czysto sportowych albo prewencyjnego ochraniania tak niezrozumianych przez społeczeństwo koncertów zespołów jawnie nawiązujacych do nazizmu i III Rzeszy, które często odbywały się w Szwecji a także w Polsce.
5.10.2013
Meksykanie nie życzą sobie prawicowych oszołomów w telewizji
Laura Bozzo, 62 letnia peruwianka będąca swego czasu w mediach jedną z głównych propagandzistek reżimu Fujimori, wpadła w kolejny skandal- tym razem
w Meksyku- po tym jak dziennikarze lokalnych mediów odkryli jak wykorzystuje rządowy helikopter przy nagrywaniu sensacjonalistycznego wejścia do programu reality show pod jej dyrekcją w którym rzekomo miała nieść pomoc ofiarom huraganu Manuel, który niedawno nawiedził zachodnie wybrzeże Meksyku.
Sprawę wykryli dziennikarze tygodnika Proceso, po czym dziennikarka Carmen Aristegui nawiązała do artykułu, który się w nim pojawił w swojej audycji radiowej. Wiadomość o nadużyciach Bozzo szybko się rozprzestrzeniła we wszelkich mediach oraz portalach społecznościowych, głównie ze względu na informacje o niewłaściwym użyciu helikopteru będącego własnością rządu. Dodatkowo, burmistrz gminy Coyuca oświadczył, że Bozzo nigdy nie dostarczyła ani żywności ani jakiejkolwiek innej pomocy ofiarom katastrofy oraz- wręcz przeciwnie- odmówiła przetransportowania pomocy rządowym helikopterem odizolowanym miejscowościom.
W konsekwencji tych wydarzeń Laura Bozzo, w swoim programie "Laura" emitowym przez sieć Televisa zwyzywała w ataku furii dziennikarkę Carmen Aristegui od "kłamczyń". Na odpowiedź wśród dziennikarzy i reszty społeczeństwa nie trzeba było długo czekać. Obecnie wiele osób zapowiada akcje oraz bojkot sieci Televisa w celu wyrzucenia z anteny byłej propagandzistki i obrończyni prawicowego reżimu Fujimori.
w Meksyku- po tym jak dziennikarze lokalnych mediów odkryli jak wykorzystuje rządowy helikopter przy nagrywaniu sensacjonalistycznego wejścia do programu reality show pod jej dyrekcją w którym rzekomo miała nieść pomoc ofiarom huraganu Manuel, który niedawno nawiedził zachodnie wybrzeże Meksyku.
Sprawę wykryli dziennikarze tygodnika Proceso, po czym dziennikarka Carmen Aristegui nawiązała do artykułu, który się w nim pojawił w swojej audycji radiowej. Wiadomość o nadużyciach Bozzo szybko się rozprzestrzeniła we wszelkich mediach oraz portalach społecznościowych, głównie ze względu na informacje o niewłaściwym użyciu helikopteru będącego własnością rządu. Dodatkowo, burmistrz gminy Coyuca oświadczył, że Bozzo nigdy nie dostarczyła ani żywności ani jakiejkolwiek innej pomocy ofiarom katastrofy oraz- wręcz przeciwnie- odmówiła przetransportowania pomocy rządowym helikopterem odizolowanym miejscowościom.
W konsekwencji tych wydarzeń Laura Bozzo, w swoim programie "Laura" emitowym przez sieć Televisa zwyzywała w ataku furii dziennikarkę Carmen Aristegui od "kłamczyń". Na odpowiedź wśród dziennikarzy i reszty społeczeństwa nie trzeba było długo czekać. Obecnie wiele osób zapowiada akcje oraz bojkot sieci Televisa w celu wyrzucenia z anteny byłej propagandzistki i obrończyni prawicowego reżimu Fujimori.
24.03.2013
Demonstracja antyrasistowska i antyksenofobiczna we Wrocławiu
Około 1500 osób demonstrowało dzisiaj we Wrocławiu przeciwko wzrastającej ilości ataków pochodzących od sympatyków skrajnej prawicy. Na demonstracji były obecne osoby z różnych mniejszości etnicznych zamieszkujących Wrocław, imigranci, związkowcy, osoby z różnych grup Antify oraz wiele innych osób którym przeszkadza coraz częstsze i bardziej zuchowate wyleganie na ulice polskich miast różnej maści brunatnego smrodu.
Podczas ostatniego spędu faszystów 11 listopada, zaatakowany został skłot "Wagenburg". Jedna osoba trafiła w ciężkim stanie na oddział intensywnej terapii, gdzie lekarze przez kilka dni walczyli o jego życie. Dwa tygodnie temu doszło do ataku na koncert muzyki hardkorowej w jednym z wrocławskich klubów. Koncert miał charakter charytatywny i miał na celu pomoc 1,5 letniej dziewczynce przechodzącej problemy zrowotne.
Demonstracja rozpoczęła się na placu Wróblewskiego i następnie przez kilka godzin przeszła ulicami wokół Starego Miasta.
Podczas ostatniego spędu faszystów 11 listopada, zaatakowany został skłot "Wagenburg". Jedna osoba trafiła w ciężkim stanie na oddział intensywnej terapii, gdzie lekarze przez kilka dni walczyli o jego życie. Dwa tygodnie temu doszło do ataku na koncert muzyki hardkorowej w jednym z wrocławskich klubów. Koncert miał charakter charytatywny i miał na celu pomoc 1,5 letniej dziewczynce przechodzącej problemy zrowotne.
Demonstracja rozpoczęła się na placu Wróblewskiego i następnie przez kilka godzin przeszła ulicami wokół Starego Miasta.
Etykiety:
antifa,
antyfaszyści,
antysemityzm,
demonstracja,
homofobia,
islamofobia,
ksenofobia,
nacjonalizm,
polska,
prawica,
rasizm,
seksizm,
skrajna prawica,
wiadomości,
wrocław
18.03.2013
Koledzy PiS'u na Węgrzech próbują organizować pogromy ludności romskiej
Jak donosi Polskie Radio węgierski Czerwony Krzyż ewakuował 277 romskich kobiet i dzieci z trzytysięcznej miejscowości Gyoengyoespata, gdzie skrajnie prawicowa bojówka paramilitarna zorganizowała obóz treningowy.
Z dramatyczną prośbą o pomoc do Czerwonego Krzyża zwrócił się lider miejscowych Romów - Janos Farkasz. 172 osób ewakuowano pięcioma autobusami do ośrodka wypoczynkowego Csileberc koło Budapesztu. Pozostałych przewieziono na kemping w miejscowości Szolnok. Romscy mężczyzni postanowili bronić swoich domów i zabarykadowali się w ich wnętrzach.
Powodem przerażenia Romów był przyjazd kilkuset przedstawicieli paramilitarnej skrajnie prawicowej ogranizacji Vederoe (Siła Obronna) bliskiej ugrupowaniu Jobbik, które stanowi trzecią siłę polityczną w węgierskim parlamencie. Politycy związani z Prawem i Sprawiedliwością wielkrotnie chwalili poczynania Jobbiku na Węgrzech. Delegaci Jobbiku byli również obecni na "Marszu Niepodległości" organizowanym przez polskie środowiska nacjonalistyczne i skrajnie prawicowe.
Uczestnicy trzydniowego obozu szkoleniowego przybyli do miasteczka w mundurach, z bronią palną i gumową amunicją. Droga na zakupiony przez nich prywatny teren, gdzie miało przebiegać szkolenie, prowadziła przez dzielnicę, w której żyje 450 Romów. Już przed przyjazdem uczestnicy obozu zapowiadali że "zrobią z nimi porządek".
Początkowo rzecznik premiera Peter Szijarto zbagatelizował incydent, tłumacząc dziennikarzom, że Romowie wyjechali na wypoczynek. O ewakuacji nie wiedziała miejscowa policja. Dopiero po kilku godzinach do miasteczka przybyło stu policjantów z Budapesztu.
Szef MSW Szandor Pinter powiedział, że pięciu przywódców skrajnej prawicy zostało zatrzymanych, a obóz został rozwiązany.
na podstawie PolskieRadio.pl
Z dramatyczną prośbą o pomoc do Czerwonego Krzyża zwrócił się lider miejscowych Romów - Janos Farkasz. 172 osób ewakuowano pięcioma autobusami do ośrodka wypoczynkowego Csileberc koło Budapesztu. Pozostałych przewieziono na kemping w miejscowości Szolnok. Romscy mężczyzni postanowili bronić swoich domów i zabarykadowali się w ich wnętrzach.
Powodem przerażenia Romów był przyjazd kilkuset przedstawicieli paramilitarnej skrajnie prawicowej ogranizacji Vederoe (Siła Obronna) bliskiej ugrupowaniu Jobbik, które stanowi trzecią siłę polityczną w węgierskim parlamencie. Politycy związani z Prawem i Sprawiedliwością wielkrotnie chwalili poczynania Jobbiku na Węgrzech. Delegaci Jobbiku byli również obecni na "Marszu Niepodległości" organizowanym przez polskie środowiska nacjonalistyczne i skrajnie prawicowe.
Uczestnicy trzydniowego obozu szkoleniowego przybyli do miasteczka w mundurach, z bronią palną i gumową amunicją. Droga na zakupiony przez nich prywatny teren, gdzie miało przebiegać szkolenie, prowadziła przez dzielnicę, w której żyje 450 Romów. Już przed przyjazdem uczestnicy obozu zapowiadali że "zrobią z nimi porządek".
Początkowo rzecznik premiera Peter Szijarto zbagatelizował incydent, tłumacząc dziennikarzom, że Romowie wyjechali na wypoczynek. O ewakuacji nie wiedziała miejscowa policja. Dopiero po kilku godzinach do miasteczka przybyło stu policjantów z Budapesztu.
Szef MSW Szandor Pinter powiedział, że pięciu przywódców skrajnej prawicy zostało zatrzymanych, a obóz został rozwiązany.
na podstawie PolskieRadio.pl
Etykiety:
cyganie,
czerwony krzyż,
dyskryminacja,
Jobbik,
nacjonaliści,
neonaziści,
obóz szkoleniowy,
PiS,
prawica,
rasizm,
romowie,
węgierscy nacjonaliści,
Węgry,
wiadomości
6.02.2013
Polityczne trzęsienie ziemi w Hiszpanii po ujawnieniu prania pieniędzy przez członków prawicy
W Hiszpanii zawrzało po tym jak okazało się, że były skarbnik Partido Popular, partii będącej głównym ugrupowaniem prawicowym w Hiszpanii, unikał płacenia podatków na masową skalę. Od pewnego czasu w Hiszpanii działa amnestia, która pozwala na uregulowanie zaległych podatków, zanim ukrywanie ich zostanie odkryte przez inteligencję podatkową działającą obecnie na zwiększonych obrotach i rozpocznie się proces karny.
Luis Barcenas, były skarbnik PP ukrywał na szwajcarskim koncie 22 miliony euro. Powodem założenia przeciw niemu sprawy sądowej był fakt że przekazał kilka milionów skarbówce z innego konta o którym nie poinformował odpowiednich organów. W ten sposób pokazał dowód przeciwko samemu sobie w postaci ukrywania dochodów w jeszcze innych kontach.
Dodatkową sprawą jest fakt, że poza unikaniem płacenia podatków, dochód sam w sobie pochodzi bardzo prawdopodobnie z nielegalnych źródeł. Prokuratura antykorupcyjna za zgodą prokuratury generalnej ma zamiar przesłuchać piętnastu biznesmenów uiszczajacych donacje na rzecz PP. Jest to lista w której można zobaczyć wpłaty z okresu 1990-2008 o kwocie wyższej od 5 milionów euro. Większość tych darowizn, pochodząca od firm budowlanych, przekracza legalne limity które obowiązywały w tym okresie czasu.
Partido Popular (po hiszpańsku Partia Ludowa), jest najmocniejszym ugrupowaniem prawicowym w Hiszpanii. W jej szeregach znajduje się wielu byłych członków administracji faszystowskiego rządu dyktatora Francisco Franco, rządzącego Hiszpanią od 1939 aż do 1975 roku. PP wchodzi w skład Europejskiej Partii Ludowej, którą współtworzą również ze strony polskiej eurodyputowani Platformy Obywatelskiej.
Luis Barcenas, były skarbnik PP ukrywał na szwajcarskim koncie 22 miliony euro. Powodem założenia przeciw niemu sprawy sądowej był fakt że przekazał kilka milionów skarbówce z innego konta o którym nie poinformował odpowiednich organów. W ten sposób pokazał dowód przeciwko samemu sobie w postaci ukrywania dochodów w jeszcze innych kontach.
Dodatkową sprawą jest fakt, że poza unikaniem płacenia podatków, dochód sam w sobie pochodzi bardzo prawdopodobnie z nielegalnych źródeł. Prokuratura antykorupcyjna za zgodą prokuratury generalnej ma zamiar przesłuchać piętnastu biznesmenów uiszczajacych donacje na rzecz PP. Jest to lista w której można zobaczyć wpłaty z okresu 1990-2008 o kwocie wyższej od 5 milionów euro. Większość tych darowizn, pochodząca od firm budowlanych, przekracza legalne limity które obowiązywały w tym okresie czasu.
Partido Popular (po hiszpańsku Partia Ludowa), jest najmocniejszym ugrupowaniem prawicowym w Hiszpanii. W jej szeregach znajduje się wielu byłych członków administracji faszystowskiego rządu dyktatora Francisco Franco, rządzącego Hiszpanią od 1939 aż do 1975 roku. PP wchodzi w skład Europejskiej Partii Ludowej, którą współtworzą również ze strony polskiej eurodyputowani Platformy Obywatelskiej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





