Aktualizacja: Kobieta została zwolniona z aresztu po interwencji służb dyplomatycznych jej kraju i nagłośnieniu sprawy na świecie. Mimo to trzeba pamiętać, że wiele kobiet nie ma takiego szczęści i są zmuszone cierpieć przez absurdalne prawa religijne obowiązujące w tej bliskowschodniej monarchii jakimi są ZEA.
Kobieta pochodząca z Norwegii, przyjechała do Dubaju w sprawach służbowych. 24-latka została tam zgwałcona i kiedy poszła na policję, aby zgłosić przestępstwo, sama została aresztowana i pozbawiona paszportu. Dopiero po trzech dniach mogła skontaktować się z rodziną w Norwegii, która powiadomiła konsulat.
-Zadzwoniłam do domu i mój ojczym podniósł słuchawkę - relacjonuje. - Powiedziałam, że zostałam zgwałcona i jestem w więzieniu, poprosiłam, żeby zadzwonił do ambasady - dodaje.
24-latka po interwencji ojca została zwolniona z aresztu. Mimo tego oskarżono ją o uprawianie seksu pozamałżeńskiego, picie alkoholu i krzywoprzysięstwo. Sąd skazał ją za to w ubiegłym tygodniu na 16 miesięcy więzienia. 24-latka zapewnia, że będzie się odwoływać od wyroku.
Kiedy zostałam zgwałcona poszłam do hotelu, w którym mieszkałam i poinformowałam recepcję o tym co zaszło - wspomina tamten dzień. - W odpowiedzi usłyszałam, czy jestem tego pewna, że chcę w to mieszać władze. Powiedziałam, że tak, oczywiście. To naturalna reakcja w kraju, z którego pochodzę. Jeśli stanie ci się coś złego to dzwonisz na policję - dodaje.
W 2008 roku Alicia Gali, Australijka, została skazana na osiem miesięcy więzienia za seks pozamałżeński po tym, jak zgłosiła policji, że została odurzona i zgwałcona przez trzech swoich współpracowników.
W tym państwie zabroniony jest seks pozamałżeński, a ofiary gwałtu są niejednokrotnie surowiej traktowane niż sprawcy.
Również publiczne okazywanie uczuć najwyraźniej bardziej przeszkadza monarchom tego państwa niż fakt że ktoś został zgwałcony. Boleśnie przekonała się o tym para z Wielkiej Brytanii, która przyjechała do Dubaju w 2010 roku. Ayman Najafi i Charlotte Adams zostali skazani na miesiąc więzienia za publiczne okazywanie uczuć. 38 letnia kobieta która znajdowała się niedaleko, doniosła, że będąc na kolacji w restauracji pocałowali się oni w usta.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawa kobiet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawa kobiet. Pokaż wszystkie posty
20.07.2013
7.04.2013
Jeden z ważnieszych sojuszników USA na bliskim wschodzie skazuje mężczyznę na dożywotni paraliż
24-letni Saudyjczyk Ali Al-Khawahir został skazany przez sąd w swoim kraju na karę dożywotniego paraliżu. Wyrok ten jest odzwierciedleniem dopuszczanej przez prawo islamskie zasady karania “oko za oko, ząb za ząb”.
Przed 10 laty ten 14-letni wtedy chłopiec pokłócił się z kolegą i ugodził go nożem. Dla ofiary ta kłótnia skończyła się paraliżem dolnych kończyn. Sąd orzekł, że winny ma do wyboru albo wypłacenie sparaliżowanemu mężczyźnie odszkodowania w wysokości miliona riali czyli ponad 800 tysięcy złotych, albo poniesienie kary porównywalnej z tym, czego doznał poszkodowany. W takiej sytuacji Ali Al-Khawahir spędziłby całe swoje życie w wózku inwalidzkim. Jego matka powiedziała, że ma zaledwie jedną dziesiątą wymaganej sumy.
Arabia Saudyjska jest jednym z głównych sojuszników Stanów Zjednoczonych na bliskim wschodzie. Kraj ten jest jednym z nielicznych na świecie gdzie panuje bezwzględna monarchia absolutna. Nawet w rządzonym przez ajatollahów Iranie kwestie praw kobiet i próby ligytymizowania się władzy na swój pokrętny sposób, są o niebo lepsze niż w królestwie Saudów. Mimo tak ewidentnego łamania podstawowych praw człowieka i zupełnie niedemokratycznego ustroju politycznego rodem ze średniowiecza, nie przeszkadza to przedstawicielom Stanów Zjednoczonych a także innych państw m.in Polski w utrzymywaniu przyjaznych stosunków z monarchami tego państwa.
Ten wyrok sztucznego wywołania paraliżu, odwołujący się do zasady “oko za oko, ząb za ząb”, wywołał zaniepokojenie i oburzenie w wielu krajach.
Brytyjski dziennik “The Guardian” przypomina, że w Arabii Saudyjskiej stosuje się jeszcze takie kary jak wyrywanie zębów, biczowanie lub wydłubywanie oczu. Często jest tam również stosowana kara śmierci.
Saudyjski sąd wydał już podobny wyrok w innej sprawie w roku 2010. I już wtedy orzeczenie to wywołało poruszenie na całym świecie. Ta reakcja nie skłoniła wtedy sędziów do oficjalnej zmiany decyzji. Jak powiedziały osoby pracujące dla Amnesty International, nie wiedzą one jednak, czy wyrok został rzeczywiście wykonany.
Data wykonania wyroku nie jest jeszcze znana. Tymczasem trwa akcja zbierania pieniędzy, które mogłyby uratować skazanego przed paraliżem.
na podstawie Euronews
Przed 10 laty ten 14-letni wtedy chłopiec pokłócił się z kolegą i ugodził go nożem. Dla ofiary ta kłótnia skończyła się paraliżem dolnych kończyn. Sąd orzekł, że winny ma do wyboru albo wypłacenie sparaliżowanemu mężczyźnie odszkodowania w wysokości miliona riali czyli ponad 800 tysięcy złotych, albo poniesienie kary porównywalnej z tym, czego doznał poszkodowany. W takiej sytuacji Ali Al-Khawahir spędziłby całe swoje życie w wózku inwalidzkim. Jego matka powiedziała, że ma zaledwie jedną dziesiątą wymaganej sumy.
Arabia Saudyjska jest jednym z głównych sojuszników Stanów Zjednoczonych na bliskim wschodzie. Kraj ten jest jednym z nielicznych na świecie gdzie panuje bezwzględna monarchia absolutna. Nawet w rządzonym przez ajatollahów Iranie kwestie praw kobiet i próby ligytymizowania się władzy na swój pokrętny sposób, są o niebo lepsze niż w królestwie Saudów. Mimo tak ewidentnego łamania podstawowych praw człowieka i zupełnie niedemokratycznego ustroju politycznego rodem ze średniowiecza, nie przeszkadza to przedstawicielom Stanów Zjednoczonych a także innych państw m.in Polski w utrzymywaniu przyjaznych stosunków z monarchami tego państwa.
Ten wyrok sztucznego wywołania paraliżu, odwołujący się do zasady “oko za oko, ząb za ząb”, wywołał zaniepokojenie i oburzenie w wielu krajach.
Brytyjski dziennik “The Guardian” przypomina, że w Arabii Saudyjskiej stosuje się jeszcze takie kary jak wyrywanie zębów, biczowanie lub wydłubywanie oczu. Często jest tam również stosowana kara śmierci.
Saudyjski sąd wydał już podobny wyrok w innej sprawie w roku 2010. I już wtedy orzeczenie to wywołało poruszenie na całym świecie. Ta reakcja nie skłoniła wtedy sędziów do oficjalnej zmiany decyzji. Jak powiedziały osoby pracujące dla Amnesty International, nie wiedzą one jednak, czy wyrok został rzeczywiście wykonany.
Data wykonania wyroku nie jest jeszcze znana. Tymczasem trwa akcja zbierania pieniędzy, które mogłyby uratować skazanego przed paraliżem.
na podstawie Euronews
Subskrybuj:
Posty (Atom)

