Zapraszamy wszystkich naszych czytelników tak jak za każdym razem gdy odbywa się podobny cyrk do bojkotowania tegorocznych wyborów do Europarlamentu. Jako anarchiści uważamy że społeczeństwo zasługuje na dużo więcej niż możliwość wyboru co kilka lat złodziei, którzy jedynym czym się różnią między sobą to pomysłem jak utrzymać obecny ład polityczno-ekonomiczny wraz z jego podziałami społeczno-klasowymi.
Cześć z nich jest za prawicową zamordystyczną drogą utrzymania kapitalizmu i nawet biorąc pod uwagę wysokie ryzyko zakończenia się tej drogi rewolucją lub gigantycznym kryzysem wybierają ją licząc na wyższe profity z utrzymania się takiej formy kapitalizmu.
Inni wybierają drogę kapitalizmu socjaldemokratycznego dającego klasom uprzywilejowanym mniejsze zyski, natomiast będącego niezaprzeczalnie bardziej stabilną i bezpieczną opcją biorąc perpektywę długodystansową dla systemu kapitalistycznego.
Kapitalizm jako system i jego główna zasada stawiania "świętej"
własności prywatnej posiadającego nad podstawowymi potrzebami ludzkimi
nie spełnia oczekiwań jakie możemy żądać jako mieszkańcyh nowoczesnego
świata.
Dla prostego przykładu- mimo olbrzymiego postępu technologicznego jakiego ludzkość dokonała w
ubiegłym wieku, dla przytłaczającej większości osób nawet w najbardziej
rozwiniętych państwach, posiadanie 50 metrowego mieszkania dla samego
siebie, co zdawać by się mogło pewnym minimum aby móc normalnie
funkcjonować, jest widziana jako luksus.
Jako anarchiści chcemy mieć kontrolę nad miejscami gdzie spędzamy
większość naszego życia- w miejscach pracy, nauki, nad nieruchomościami które zamieszkujemy. Nie interesuje nas udział w wyborach
do instytucji (w tym przypadku jest to PE), których celem jest
utrzymanie obecnego systemu kapitalistycznego, nie zaś- jak wielokrotnie
udowodniła to historia- zamiany tego systemu na lepszy.
Postulujemy, tak jak pokolenia anarchistów przed nami, wprowadzenie komunizmu wolnościowego jako systemu społecznego-ekonomicznego. Opieramy się każdej formie kapitalizmu oraz innym systemom dzielącym ludzi na dwie hermetyczne grupy- rządzących i rządzonym oraz posiadających i wyzyskiwanym.
z anarchistycznym pozdrowieniem,
kolektyw Antiklas.pl
...
Jako ciekawostkę można zobaczyć tabelę z kwestionariuszem osobowym liderów partii kandydujących do PE. Między innymi można zobaczyć jak rzekomo "solidarny"- jak próbuje się wypromować za pomocą różnych chwytów marketingu politycznego- PiS jest przeciwko regulacji pensji minimalnej w skali Unii. Również można zobaczyć jak rzekomo centrowy PSL jest za ograniczeniem prawa do aborcji i jak podobno lewicowy SLD "nie ma opinii" w sprawie ułatwienia pobytu osobom spoza Unii, które przyjeżdżają za chlebem.
http://image.bayimg.com/1e1cf3c68371a191347f209fb4b3357df94a4758.jpg
Oprócz tego jeśli macie znajomych, którzy sa ekskrementem polskiego systemu indoktrynacji w szkołach i mediach i które chcą głosować na partię Korwina Mikke uważając to populistyczno-prawackie zgrupowanie za "alternatywę" (nie wiedząc że Korwin jest jednym z polityków najbliżej usytuowanych przy "korycie" w III RP), możecie im polecić profil na fb Jestem za publicznym ukamieniowaniem Kurwina oraz udostępnić jego treści.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anarchizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anarchizm. Pokaż wszystkie posty
23.05.2014
16.05.2014
Meksyk: Mieszane emocje przy obchodach pierwszomajowych
Tegoroczne obchody upamiętniające pierwszomajowe wydarzenia na Haymarket Square przebiegły w stolicy Meksyku pod znakiem kontrowersji. W ramach całej masy demonstracji przeprowadzanych przez różne organizacje z okazji święta pracy i protestach przeciwko projektom restrukturyzacji gospodarki meksykańskiej (między innymi prywatyzacji przez rząd Partii Rewolucji Instytucjonalnej państwowych zakładów naftowych - Pemex), nieznana osoba lub grupa osób umieściła informacje o rzekomo planowanej manifestacji anarchistycznej.
Rzeczą która wzbudziła największe zdziwienie były plakaty, które zaczęły krążyć po różnych miejscach zapraszające na ową demonstrację. Na nich można było przeczytać zaproszenie na demonstrację podpisaną przez 15 organizacji anarchistycznych działających w Meksyku. Z tego co udało się dowiedzieć lokalnym działaczom, żadna z tych organizacji nie podpisała owego plakatu ani nie miała w planach organizacji pierwszomajowej demonstracji w stolicy. Jedną z organizacji widniejących na plakacie była Anarchistyczna Federacja Meksyku, współorganizatorka między innymi pierwszego kongresu anarchistycznego w Meksyku w 2011 r.
FAM oskarżyła wręcz w komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej władze federalne jak i władze miasta Meksyk o tworzenie razem z mediami masowego przekazu kampanii stygmatyzacji i nagonki na ruch anarchistyczny. (W meksykańskich mediach o "zamaskowanych anarchistach" zrobiło się głośno rok temu podczas protestów przeciwko prezydentowi Enrique Peña Nieto, podczas których doszło do walk z policją).
Sama demonstracja mimo związanego z nią zamieszania odbyła się w miejscu gdzie zaplanowali ją domniemani organizatorzy i zebrała około 100 osób. Rozpoczęła się pod monumentem upamiętniającym Rewolucję Meksykanską, gdzie chciano wygwizdać zebranych tam nacjonalistów. Następnie przeszła ulicami centrum aż na Zócalo (centralny plac dzisiejszego starego miasta, dawnego Meksyku-Tenochtitlan). W drodze na plac zostały zniszczone witryny kilku banków oraz sklepów z markową odzieżą natomiast inne pokryto antyrządowymi oraz antykapitalistycznymi hasłami. Oprócz tego zamalowano sprayem obiektywy kamer kilku mediów którym w ostatnim czasie za bardzo udziela się krytykowanie wszelkich ruchów społecznych i nadgorliwe bronienie rządowo-narkotykowo-biznesowej kliki sprawującej władzę w tym państwie jakim jest dzisiejszy Meksyk.
Po dotarciu na Zócalo, demonstracja skierowała się na stację metra Pino Suarez, gdzie zorganizowano szybki hapening polegający na masowym przeskakiwaniu bramek (przy wejściach meksykańskiego metra zawsze stoją policjanci, więc widok skaczących przez bramki ludzi jest dużo rzadszy, niż np. w warszawskim metrze). Podobne hapeningi organizowane są stosunkowo często w związku z niedawnym podwyższeniem cen biletów jednorazowych z 3 do 5 pesos* (w Meksyku nie istnieją bilety czasowe ani długookresowe). Po przeskoczeniu bramek demonstracja pojechała pod siedzibę telewizji Televisa (o której jednym z programów, prowadzonych przez Laurę Bozzo pisaliśmy jakiś czas temu na Antiklasie), w międzyczasie zamalowując kamery wewnątrz metra. Po krótkim pobycie przed siedzibą telewizji demonstracja rozwiązała się.
Oprócz wydarzeń w stolicy, w położonej na południu Oaxace grupa osób spaliła flagę narodową Meksyku na głównym placu tego miasta.
Jak zauważyło wiele osób podczas całej demonstracji w stolicy-D.F'ie - z wyjątkiem momentu dotarcia pod Televisę, siły policyjne były w zupełności nieobecne. Część głównonurtowych mediów nazwała to "nową taktyką rządu meksykańskiego mającej na celu unikania eskalacji zamieszek z udziałem anarchistów".
*1,17 PLN według kursu 16 V 2014.
Rzeczą która wzbudziła największe zdziwienie były plakaty, które zaczęły krążyć po różnych miejscach zapraszające na ową demonstrację. Na nich można było przeczytać zaproszenie na demonstrację podpisaną przez 15 organizacji anarchistycznych działających w Meksyku. Z tego co udało się dowiedzieć lokalnym działaczom, żadna z tych organizacji nie podpisała owego plakatu ani nie miała w planach organizacji pierwszomajowej demonstracji w stolicy. Jedną z organizacji widniejących na plakacie była Anarchistyczna Federacja Meksyku, współorganizatorka między innymi pierwszego kongresu anarchistycznego w Meksyku w 2011 r.
FAM oskarżyła wręcz w komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej władze federalne jak i władze miasta Meksyk o tworzenie razem z mediami masowego przekazu kampanii stygmatyzacji i nagonki na ruch anarchistyczny. (W meksykańskich mediach o "zamaskowanych anarchistach" zrobiło się głośno rok temu podczas protestów przeciwko prezydentowi Enrique Peña Nieto, podczas których doszło do walk z policją).
Sama demonstracja mimo związanego z nią zamieszania odbyła się w miejscu gdzie zaplanowali ją domniemani organizatorzy i zebrała około 100 osób. Rozpoczęła się pod monumentem upamiętniającym Rewolucję Meksykanską, gdzie chciano wygwizdać zebranych tam nacjonalistów. Następnie przeszła ulicami centrum aż na Zócalo (centralny plac dzisiejszego starego miasta, dawnego Meksyku-Tenochtitlan). W drodze na plac zostały zniszczone witryny kilku banków oraz sklepów z markową odzieżą natomiast inne pokryto antyrządowymi oraz antykapitalistycznymi hasłami. Oprócz tego zamalowano sprayem obiektywy kamer kilku mediów którym w ostatnim czasie za bardzo udziela się krytykowanie wszelkich ruchów społecznych i nadgorliwe bronienie rządowo-narkotykowo-biznesowej kliki sprawującej władzę w tym państwie jakim jest dzisiejszy Meksyk.
Po dotarciu na Zócalo, demonstracja skierowała się na stację metra Pino Suarez, gdzie zorganizowano szybki hapening polegający na masowym przeskakiwaniu bramek (przy wejściach meksykańskiego metra zawsze stoją policjanci, więc widok skaczących przez bramki ludzi jest dużo rzadszy, niż np. w warszawskim metrze). Podobne hapeningi organizowane są stosunkowo często w związku z niedawnym podwyższeniem cen biletów jednorazowych z 3 do 5 pesos* (w Meksyku nie istnieją bilety czasowe ani długookresowe). Po przeskoczeniu bramek demonstracja pojechała pod siedzibę telewizji Televisa (o której jednym z programów, prowadzonych przez Laurę Bozzo pisaliśmy jakiś czas temu na Antiklasie), w międzyczasie zamalowując kamery wewnątrz metra. Po krótkim pobycie przed siedzibą telewizji demonstracja rozwiązała się.
Oprócz wydarzeń w stolicy, w położonej na południu Oaxace grupa osób spaliła flagę narodową Meksyku na głównym placu tego miasta.
Jak zauważyło wiele osób podczas całej demonstracji w stolicy-D.F'ie - z wyjątkiem momentu dotarcia pod Televisę, siły policyjne były w zupełności nieobecne. Część głównonurtowych mediów nazwała to "nową taktyką rządu meksykańskiego mającej na celu unikania eskalacji zamieszek z udziałem anarchistów".
*1,17 PLN według kursu 16 V 2014.
21.03.2014
Demonstracja w obronie skłotu od:zysk w Poznaniu. Protestujący okupują komendę na Starym Mieście.
Aktualizacja: Dwie osoby (jedna z Warszawy i jedna z Poznania) w wyniku prowokacji policyjnej (policja bez powodu zaczęła spisywać uczestników zgłoszonej demonstracji) zostały zatrzymane i przewiezione na komisariat na al. Marcinkowskiego. Około godziny 21 zatrzymani zostali zwolnieni po usłyszeniu zarzutów. Cytat Iwony Liszczyńskiej z Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu:
- O godz. 17:30 policjanci legitymowali osoby, które nie były uczestnikami protestu. W pewnym momencie podeszło do nich dwóch manifestantów i jeden z nich oblał policjanta substancją łatwopalną.
____
Dziś, 20 marca, odbyła się druga licytacja kamienicy okupowanej przez kolektyw Od:zysk. Kamienicę kupiła Paderewskiego Poznań Sp. z.o.o. Poznań za 8,5 mln czyli za cenę wywoławczą. Z jej KRS-u wynika, że 100 proc. kapitału w tej spółce posiada PW Capital spółka kapitałowa, której prezesem jest Przemysław Paweł Woźny. Ma powiązania z Pomorze Inwestycje Spółka Akcyjna, która posiada przynajmniej trzy centra handlowe min. w Gdyni. Kamienica przejdzie na własność spółki, jeśli wpłaci ona resztę sumy – do tej pory wpłaciła tylko wadium w wysokości 1 mln zł. Inwestor wiedział, że kupuję kamienicę z ludźmi. Zostało to określone w specyfikacji nieruchomości. Licytacja obyła się z majątku właściciela, czyli została przez nowego nabywcę kupiona bez długów wierzycieli.
Licytacja była pilnie strzeżona przez policję. Odbywała się w godzinach, kiedy sąd jest zamknięty. Wszyscy chętni, którzy chcieli wejść na salę, zostali dokładnie przeszukani i byli prowadzeni pojedynczo przez policjantów. Nabywca kamienicy nie chciał rozmawiać z mediami, został wyprowadzony osobnym wejściem.
W trakcie licytacji ok. 400 osób demonstrowało przed sądem w geście solidarności ze skłotem. Wcześniej zebrali się pod Od:zyskiem, gdzie przemawiali przedstawiciele zaprzyjaźnionych środowisk: min. pracowników galerii miejskiej „Arsenał” oraz Teatru Ósmego Dnia. Powtarzano, że walka o Od:zysk jest walką również o inne dobra wspólne oraz przeciwko traktowaniu miasta jak firmę. Przemarszowi towarzyszyła samba. Pod Okrąglakiem, gdzie znajduje się NeoBank oraz WBK przemawiał członek Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Przypomniał, że w tym miejscu protestuje się już po raz kolejny, gdyż oba banki zamieszane są antylokatorską politykę. Neobank stoi za procederem „czyszczenia” kamienic, a WBK jest jednym z wierzycieli Od:zysku. Skandowano „Neobank – Neogang” oraz „Miasto dla ludzi, nie dla banków!”.
Oprócz mieszkańców Odzysku i Poznaniaków, na demonstracji pojawili się squotersi, którzy zjechali się z Polski. Ze świata nauki i kultury protestowali m. in. Marcin Kęszycki z Tetaru Ósmego Dnia i profesor Tomasz Polak z Pracowni Pytań Granicznych Uniwersytetu Adama Mickiewicza.
Marcin Kęszycki mówił:
- O godz. 17:30 policjanci legitymowali osoby, które nie były uczestnikami protestu. W pewnym momencie podeszło do nich dwóch manifestantów i jeden z nich oblał policjanta substancją łatwopalną.
____
Dziś, 20 marca, odbyła się druga licytacja kamienicy okupowanej przez kolektyw Od:zysk. Kamienicę kupiła Paderewskiego Poznań Sp. z.o.o. Poznań za 8,5 mln czyli za cenę wywoławczą. Z jej KRS-u wynika, że 100 proc. kapitału w tej spółce posiada PW Capital spółka kapitałowa, której prezesem jest Przemysław Paweł Woźny. Ma powiązania z Pomorze Inwestycje Spółka Akcyjna, która posiada przynajmniej trzy centra handlowe min. w Gdyni. Kamienica przejdzie na własność spółki, jeśli wpłaci ona resztę sumy – do tej pory wpłaciła tylko wadium w wysokości 1 mln zł. Inwestor wiedział, że kupuję kamienicę z ludźmi. Zostało to określone w specyfikacji nieruchomości. Licytacja obyła się z majątku właściciela, czyli została przez nowego nabywcę kupiona bez długów wierzycieli.
Licytacja była pilnie strzeżona przez policję. Odbywała się w godzinach, kiedy sąd jest zamknięty. Wszyscy chętni, którzy chcieli wejść na salę, zostali dokładnie przeszukani i byli prowadzeni pojedynczo przez policjantów. Nabywca kamienicy nie chciał rozmawiać z mediami, został wyprowadzony osobnym wejściem.
W trakcie licytacji ok. 400 osób demonstrowało przed sądem w geście solidarności ze skłotem. Wcześniej zebrali się pod Od:zyskiem, gdzie przemawiali przedstawiciele zaprzyjaźnionych środowisk: min. pracowników galerii miejskiej „Arsenał” oraz Teatru Ósmego Dnia. Powtarzano, że walka o Od:zysk jest walką również o inne dobra wspólne oraz przeciwko traktowaniu miasta jak firmę. Przemarszowi towarzyszyła samba. Pod Okrąglakiem, gdzie znajduje się NeoBank oraz WBK przemawiał członek Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Przypomniał, że w tym miejscu protestuje się już po raz kolejny, gdyż oba banki zamieszane są antylokatorską politykę. Neobank stoi za procederem „czyszczenia” kamienic, a WBK jest jednym z wierzycieli Od:zysku. Skandowano „Neobank – Neogang” oraz „Miasto dla ludzi, nie dla banków!”.
Oprócz mieszkańców Odzysku i Poznaniaków, na demonstracji pojawili się squotersi, którzy zjechali się z Polski. Ze świata nauki i kultury protestowali m. in. Marcin Kęszycki z Tetaru Ósmego Dnia i profesor Tomasz Polak z Pracowni Pytań Granicznych Uniwersytetu Adama Mickiewicza.
Marcin Kęszycki mówił:
- W tym miejscu, w którym dziś jest Odzysk była czarna dziura. Dziś to miejsce żyje i wpisuje się w kulturalną mapę Poznania, odbywają się tam kocerty i wystawy. Wystarczy spojrzeć dookoła, wiszą plakaty informujące o zbiórce i darmowym rozdawaniu ubrań dla biednych. Squotersi własnymi rękami odgruzowali miejsce, w którym dziś mieszkają młodzi i bezdomni. To fantastyczne miejsce, które powstało z odwagi wbrew polityce Poznania, który wyrzuca lokatorów korzystając z usług czyścicieli, jak to miało miejsce na ul. Stolarskiej.
Etykiety:
2014,
anarchiści,
anarchizm,
demonstracja,
licytacja,
manifestacja,
od:zysk,
polska,
poznań,
protest,
pustostan,
pustostany,
rozbrat,
skłot,
skłot w poznaniu,
sprzedaż,
squat
21.09.2012
GUS: Pracę w budownictwie straci 100 tysięcy osób
W wybiórczej ukazało się ciekawe zestawienie danych na temat kryzysu budowlanego w Polsce. Tak jak pisaliśmy w antiklas.pl, kryzys branży budowlanej bardzo prawdopodobnie pociągnie za sobą krach w innych częściach gospodarki.
Niestety za błędy kapitalizmu najbardziej cierpieć będą pracownicy oraz ci, którzy pracownikami już nie są a będą pozbawieni jakiejkolwiek pomocy socjalnej z powodu wydawania pieniędzy przez rząd na inne ciekawe cele.
W poniższym linku znajduje się całe zestawienie:
http://image.bayimg.com/lacipaaem.jpg
Niestety za błędy kapitalizmu najbardziej cierpieć będą pracownicy oraz ci, którzy pracownikami już nie są a będą pozbawieni jakiejkolwiek pomocy socjalnej z powodu wydawania pieniędzy przez rząd na inne ciekawe cele.
W poniższym linku znajduje się całe zestawienie:
http://image.bayimg.com/lacipaaem.jpg
Etykiety:
A2,
anarchizm,
antykapitalizm,
bankructwo,
bezrobocie,
budownictwo,
firmy,
krach,
kryzys,
podwykonawcy,
polska,
pracownicy,
publicystyka,
stadion narodowy,
stadiony
11.09.2012
Demonstracja antyfaszystowska w Poznaniu
1 września odbyła się w Poznaniu demonstracja pod hasłem "Nigdy więcej wojny, nigdy więcej faszyzmu". Około 180 osób pojawiło się pod pomnikiem żydowskich ofiar niemieckiego obozu pracy, znajdującego się w trakcie wojny w naszym mieście.
Na wstępie przypomniano, że zazwyczaj w oficjalnych uroczystościach znacznie częściej przypomina się walczących i ginących żołnierzy niż cywilne ofiary, które mordowane były najczęściej nie mając jakiejkolwiek możliwości obrony. Następnie przypomniano, że jednym z powodów wybuchu II Wojny Światowej był nacjonalizm, najagresywniej akcentowany w ideologiach faszyzmu i nazizmu.
Te doktryny usprawiedliwiały militaryzację społeczeństw jednocześnie dając fundament przyszłych zbrodni wojennych. Tym bardziej kuriozalna jest sytuacja, w której ugrupowania wprost odwołujące się do faszyzmu i mające faszystowską tradycję sięgającą jeszcze lat trzydziestych ubiegłego wieku próbują z 1 września uczynić okazję do szerzenia swoich autorytarnych pogladów.
za rozbrat.org
Na wstępie przypomniano, że zazwyczaj w oficjalnych uroczystościach znacznie częściej przypomina się walczących i ginących żołnierzy niż cywilne ofiary, które mordowane były najczęściej nie mając jakiejkolwiek możliwości obrony. Następnie przypomniano, że jednym z powodów wybuchu II Wojny Światowej był nacjonalizm, najagresywniej akcentowany w ideologiach faszyzmu i nazizmu.
Te doktryny usprawiedliwiały militaryzację społeczeństw jednocześnie dając fundament przyszłych zbrodni wojennych. Tym bardziej kuriozalna jest sytuacja, w której ugrupowania wprost odwołujące się do faszyzmu i mające faszystowską tradycję sięgającą jeszcze lat trzydziestych ubiegłego wieku próbują z 1 września uczynić okazję do szerzenia swoich autorytarnych pogladów.
za rozbrat.org
Etykiety:
anarchiści,
anarchizm,
antifa,
antyfaszyści,
blokada,
demonstracja,
marsz,
nop,
onr,
poznan,
protest
22.08.2012
9.07.2012
Powiedzcie "Dzień dobry" kryzysowi budowlanemu w Polsce
Po ilości upadających firm związanych
z budownictwem i w związku z tym że bum budowlany
napędzany przez Euro 2012 po mału nas
opuszcza, możemy nieoficjalnie powiedzieć o początku kryzysu tej
branży w Polsce. Trzeba jednak pamietać że budownictwo nie jest
byle jaką, nie znaczącą dla ekonomii częścią, lecz jednym z
kluczowych dla obecnych gospodarek na świecie silników
napędzających wzrost ekonomiczny. Trzeba pamiętać że z
budownictwem jest powiązanych wiele innych branży, które to bądź
są podwykonawcami części mu potrzebnych lub zatrudniają lub
zwalniają pracowników zależnie od wzrost czy upadku tej branży.
Wśród polityków pojawił się pomysł
nacjonalizacji kilku większych firm budowlanych. Zwolennikami tego
pomysłu są m.in Waldemar Pawlak oraz Leszek Miller. Biorąc pod
uwagę że partyjni koledzy tego drugiego są mocno związani z J.W
Construction, która słynie z budowy najbardziej makabrycznie
paskudnych budynków szpecących Warszawę oraz zatrudniania przy ich
budowie pracowników z Chin wykonujących swoją pracę w quasi
niewolniczych warunkach, nic dziwnego że popiera on ten pomysł.
Śmieszne jest natomiast marudzenie chłopaków z fundacji im. Adama
Smitha, którzy teraz odkryli do czego prowadzi promowany przez nich
trzecioświatowa wersja kapitalizmu.
Jak to ujął Robert Gwiazdowski cytując Onet: "Zdaniem
eksperta bankructwo jest jednym z ważnych elementów wolnego rynku.
W jego opinii, firmy budowlane mają kłopoty, dlatego że zawierały
bardzo ryzykowne kontrakty i nie brały pod uwagę na przykład
ryzyka wzrostu cen surowców i materiałów budowlanych"
No cóż, brawo!
Jego ekscelencja ekspert Robert właśnie odkrył przed nami że
kapitalizm jest systemem, w którym bankructwa, niestabilność
finansowa, permanentne wahania z kryzysu w kryzys i co z tym jest
związane nędza tysięcy ludzi są czymś codziennym. Tyle że my to
wiemy już od dwóch wieków a jak to ujął "bardzo ryzykowne
kontrakty" są esencją totalnej, jeszcze większej deregulacji
kapitalizmu niż jest teraz, jaką promują na okrągło samozwańczy
eksperci z fundacji Adama Smitha.
Najbliższe
miesiące pokażą jak będzie się zachowywała gospodarka w wyniku
drastycznego spowolnienia w branży budowlanej. Kraje takie jak
Hiszpania gdzie budownicwto było jednym z czołowych czynników
wzrostu w czasach przedkryzysowych pokazują jak ważna jest to
branża dla całej ekonomii.
M.G
Subskrybuj:
Posty (Atom)





