Stać nas na coraz mniej, bo płace rosną znacznie wolniej niż inflacja. Po raz pierwszy od 20 lat spadną w tym roku realne wynagrodzenia. Ten rozdźwięk się pogłębia i w III kwartale był największy od ośmiu lat! Jakby tego było mało- miejsc pracy z miesiąca na miesiąc ubywa
Ekonomiści od kilku miesięcy zgodnie mówią, że sytuacja jest kiepska i szybko nie zacznie się poprawiać. Ale i tak wrześniowe dane z sektora przedsiębiorstw (bez najmniejszych firm, budżetówki i sektora finansowego) są po raz kolejny negatywną niespodzianką.
Jak opisuje dzisiaj, również "Dziennik Gazeta Prawna" według danych GUS, w trzech kwartałach 2012 r. średnie wynagrodzenie w firmach było o 3,7 proc. wyższe niż przed rokiem. Ale biorąc pod uwagę inflację, która w tym czasie osiągnęła poziom niemal 4 proc., jego siła nabywcza płac spadła o 0,2 proc.
I jak przewidują eksperci, w najbliższych miesiącach siła nabywcza spadnie jeszcze bardziej. Według specjalistów, realne wynagrodzenia w całym roku obniżą się od 0,3 do nawet 0,6 proc. Niezależnie od tego, która z tych prognoz się sprawdzi, tak źle nie było od 1992 r. - stwierdza "DGP". Wówczas po raz ostatni skurczyły się realne zarobki w przedsiębiorstwach (o 3,6 proc.), a w następnych latach już tylko rosły.
Od początku roku firmy praktycznie cały czas tną liczbę etatów - w porównaniu ze styczniem zatrudnienie skurczyło się o 37 tys. osób. W samym wrześniu zatrudnienie wyniosło 5 mln 514,1 tys. osób. W porównaniu z sytuacją sprzed roku oznacza to stagnację.
29.10.2012
Fiat zamyka linię produkcyjną Pandy w Tychach
Fiat wstrzyma produkcję samochodu Panda w Polsce. Decyzja w tej sprawie
ma zostać ogłoszona 30 października przez dyrektora generalnego firmy
Sergio Marchionne. Ma się to stać przy okazji prezentacji wyników
finansowych za trzeci kwartał 2012 r.
Fabryka w Tychach jest jedną z największych, w jakich Fiat produkuje swoje samochody. W 2009 roku, który był najlepszy dla fabryki wyjechało ponad 600 tys nowych aut. Ostatnio jednak produkcja spada. Najwięcej sztuk nowych pojazdów stanowiła właśnie Panda, oprócz niej z Tych wyjeżdżają m.in. Fiat 500, Ford Ka i Lancia Ypsilon. Szef Fiat Auto Poland potwierdza, że produkcja starszej wersji Pandy zostanie wygaszona. Do końca roku jednak wciąż będą one produkowane w Tychach
na podstawie wprost
Fabryka w Tychach jest jedną z największych, w jakich Fiat produkuje swoje samochody. W 2009 roku, który był najlepszy dla fabryki wyjechało ponad 600 tys nowych aut. Ostatnio jednak produkcja spada. Najwięcej sztuk nowych pojazdów stanowiła właśnie Panda, oprócz niej z Tych wyjeżdżają m.in. Fiat 500, Ford Ka i Lancia Ypsilon. Szef Fiat Auto Poland potwierdza, że produkcja starszej wersji Pandy zostanie wygaszona. Do końca roku jednak wciąż będą one produkowane w Tychach
na podstawie wprost
27.10.2012
Pełna treść listu gruzińskiej dziennikarki-imigrantki osadzonej w ośrodku Lesznowoli
Statystyki mówią same za siebie. Ze 100 osób przyjeżdżających do
Polski, szukających tu schronienia uchodźców skaczących przez przepaści
społeczne w swoich krainach fasadowych demokracji – 90 proc. rezygnuje z
tego kraju.
Problem to nie tylko warunki przebywania w tym więzieniu, w którym się znajdujemy. Świadomie używam słowa „więzienie”- dlatego, że polskie zamknięte obozy dla uchodźców to pomieszczenia , które rzeczywiście przypominają te więzienne. Nawet Breivik, który w imię „Europy czystej od "obcych" zabił 69 dzieci na wyspie Utoya, dokonał przestępstwa wobec ludzkości, znajduje się w sto razy lepszych warunkach niż na przykład ja, osoba która odsiaduje swoją karę za „nielegalne przekroczenie granicy powietrznej”. Tak, takie rozumowanie funkcjonuje w prawodawstwie Polski. Jeśli o tym powiedzieć Norwegom, oni pomyślą, że to kłamstwo. Norwegowie, chcecie to wierzcie nie chcecie-to nie- ale to fakt.
Po moim aresztowaniu zaczęła się dla mnie prawdziwa podróż do piekła
Problem to nie tylko warunki przebywania w tym więzieniu, w którym się znajdujemy. Świadomie używam słowa „więzienie”- dlatego, że polskie zamknięte obozy dla uchodźców to pomieszczenia , które rzeczywiście przypominają te więzienne. Nawet Breivik, który w imię „Europy czystej od "obcych" zabił 69 dzieci na wyspie Utoya, dokonał przestępstwa wobec ludzkości, znajduje się w sto razy lepszych warunkach niż na przykład ja, osoba która odsiaduje swoją karę za „nielegalne przekroczenie granicy powietrznej”. Tak, takie rozumowanie funkcjonuje w prawodawstwie Polski. Jeśli o tym powiedzieć Norwegom, oni pomyślą, że to kłamstwo. Norwegowie, chcecie to wierzcie nie chcecie-to nie- ale to fakt.
Po moim aresztowaniu zaczęła się dla mnie prawdziwa podróż do piekła
26.10.2012
Masowy strajk głodowy w ośrodkach dla cudzoziemców w Polsce
Siedemdziesiąt trzy osoby osadzone w Strzeżonych Ośrodkach dla Cudzoziemców w Białymstoku, Białej Podlaskiej, Przemyślu i Lesznowoli postanowiły jednocześnie przystąpić do strajku głodowego. Nie jest to pierwszy protest uchodźców zamkniętych w odosobnieniu, ale po raz pierwszy informacja o strajku dociera do opinii publicznej. Dotąd strajkujących zamykano w izolatkach i karana na różne sposoby – a opinia publiczna nawet o tym nie wiedziała.
Osadzeni i osadzone żądają m.in.: prawa do informacji w zrozumiałym da siebie języku, prawa do kontaktu ze światem zewnętrznym, prawa do właściwej opieki medycznej, edukacji dla osadzonych dzieci i małoletnich, poszanowania praw dziecka, poprawy warunków socjalnych panujących w ośrodkach, ukrócenia nadużyć i nadużywania przemocy, zaprzestania kryminalizacji osadzonych.
Uchodźcy i uchodźczynie postanowili strajkować wspólnie, we wszystkich polskich Ośrodkach Strzeżonych, licząc, że dzięki temu ich głos nie zostanie zignorowany i stłumiony przez władze ośrodków.
WIĘCEJ INFORMACJI: PROTESTUCHODZCOW.WORDPRESS.COM
Osadzeni i osadzone żądają m.in.: prawa do informacji w zrozumiałym da siebie języku, prawa do kontaktu ze światem zewnętrznym, prawa do właściwej opieki medycznej, edukacji dla osadzonych dzieci i małoletnich, poszanowania praw dziecka, poprawy warunków socjalnych panujących w ośrodkach, ukrócenia nadużyć i nadużywania przemocy, zaprzestania kryminalizacji osadzonych.
Uchodźcy i uchodźczynie postanowili strajkować wspólnie, we wszystkich polskich Ośrodkach Strzeżonych, licząc, że dzięki temu ich głos nie zostanie zignorowany i stłumiony przez władze ośrodków.
WIĘCEJ INFORMACJI: PROTESTUCHODZCOW.WORDPRESS.COM
25.10.2012
Ford zamyka fabryki oraz przeprowadza masowe zwolnienia w Europie
W czwartek północnoamerykański koncern zapowiedział, że zamknie dwie fabryki w Wielkiej Brytanii, a dzień wcześniej ogłosił likwidację zakładu w Belgii. Pracę straci 13 proc. pracowników Forda w Europie.
Ford przestanie produkować samochody w Wielkiej Brytanii. W piątek amerykański koncern zapowiedział, że w przyszłym roku zamknie fabrykę w Southampton, w której od 1972 r. zmontowano 2,2 mln samochodów. Obecnie w fabryce produkowano samochody dostawcze Transit i ich montaż zostanie przeniesiony do Turcji.
Kłódka zawiśnie także na bramie tłoczni Forda w Dagenham. Produkcję z tych zakładów amerykański koncern przeniesie do Sankt Petersburga w Rosji. W tym mieście pozostanie fabryka silników Diesla Forda, która od 2016 r. ma produkować nowe silniki.W Southampton pracę straci 500 pracowników, a kolejnych 1000 w Dagenham.
Likwidację brytyjskich zakładów Ford ogłosił nazajutrz po zapowiedzi, że do końca 2014 r. zamknie zakłady w belgijskim mieście Genk. Pracę straci 4,3 tys. pracowników fabryki.W Belgii Ford produkuje auta Mondeo, Galaxy i S-Max. Nowe wersje tych modeli koncern będzie montować w zakładach w hiszpańskiej Walencji. A z kolei z Hiszpanii do Niemiec Ford przeniesie montaż minivanów C-Max.
Robotnicy w Wlk. Brytanii i Belgii oskarżają Forda, że ich oszukał. Belgowie są oburzeni faktem, że północnoamerykański gigant samochodowy przez wiele lat otrzymywał olbrzymią pomoc i ulgi od rządu w tym kraju. Zaledwie kilka miesięcy temu Ford obiecywał pracownikom w Southampton nową wersję modelu Transit na 2014 r.- powiedział John Denham, parlamentarzysta Partii Pracy z tego miasta. A produkcję nowej wersji Mondeo Ford zapowiadał w zeszłym miesiącu.
na podstawie wyborcza.biz
Ford przestanie produkować samochody w Wielkiej Brytanii. W piątek amerykański koncern zapowiedział, że w przyszłym roku zamknie fabrykę w Southampton, w której od 1972 r. zmontowano 2,2 mln samochodów. Obecnie w fabryce produkowano samochody dostawcze Transit i ich montaż zostanie przeniesiony do Turcji.
Kłódka zawiśnie także na bramie tłoczni Forda w Dagenham. Produkcję z tych zakładów amerykański koncern przeniesie do Sankt Petersburga w Rosji. W tym mieście pozostanie fabryka silników Diesla Forda, która od 2016 r. ma produkować nowe silniki.W Southampton pracę straci 500 pracowników, a kolejnych 1000 w Dagenham.
Likwidację brytyjskich zakładów Ford ogłosił nazajutrz po zapowiedzi, że do końca 2014 r. zamknie zakłady w belgijskim mieście Genk. Pracę straci 4,3 tys. pracowników fabryki.W Belgii Ford produkuje auta Mondeo, Galaxy i S-Max. Nowe wersje tych modeli koncern będzie montować w zakładach w hiszpańskiej Walencji. A z kolei z Hiszpanii do Niemiec Ford przeniesie montaż minivanów C-Max.
Robotnicy w Wlk. Brytanii i Belgii oskarżają Forda, że ich oszukał. Belgowie są oburzeni faktem, że północnoamerykański gigant samochodowy przez wiele lat otrzymywał olbrzymią pomoc i ulgi od rządu w tym kraju. Zaledwie kilka miesięcy temu Ford obiecywał pracownikom w Southampton nową wersję modelu Transit na 2014 r.- powiedział John Denham, parlamentarzysta Partii Pracy z tego miasta. A produkcję nowej wersji Mondeo Ford zapowiadał w zeszłym miesiącu.
na podstawie wyborcza.biz
Etykiety:
belgia,
dagenham,
europa,
fabryki,
ford,
genk,
masowe zwolnienia,
southampton,
wiadomości,
wielka brytania,
zwolnienia
21.10.2012
Tradis zwalnia 600 osób na bruk
W całym kraju ma zostać zwolnionych 638 osób. Czekamy teraz na listę z nazwiskami- mówią pracownicy z firmy Tradis. To dawna spółka Emperii Holding, którą kupił Eurocash.
Do grudnia zeszłego roku Tradis- firma zaopatrująca sklepy i stacje benzynowe- była częścią lubelskiej korporacji Emperia. W grudniu jednak za ponad miliard złotych Tradis została sprzedana gigantowi w branży sprzedaży hurtowej- Eurocashowi.
Teraz firma zwalnia. Wojewódzki Urząd Pracy w Lublinie potwierdza, że w maju Tradis zgłosił zwolnienie 39 osób w zamojskim oddziale spółki, a w sierpniu 26 w Lublinie. Ta partia zwolnień jeszcze trwa. Teraz ma być kolejna. W całej firmie w ramach zwolnień grupowych pracę straci 638 osób. W samym Lublinie 55, a w Płocku 78.
Pracownicy mówią, że mają na razie tylko liczby. Już na początku października poprosiliśmy kierownictwo Tradisu o listę nazwisk osób do zwolnienia. Ponowiliśmy prośbę kilka dni temu.
na podstawie wyborcza.biz
Etykiety:
bezrobocie,
emperia,
eurocash,
grupowe zwolniena,
kapitalizm,
lublin,
płock,
polska,
pracownicy,
tradis,
wiadomości,
zwolnienia
20.10.2012
UK: Protesty przeciwko cięciom w usługach publicznych
Ponad 150 tysięcy* osób protestowało w samym Londynie w ramach protestów w Zjednoczonym Królestwie w proteście przeciwko cięciom budżetowym zaplanowanym przez rząd Davida Camerona.
Strażacy, pielęgniarki i nauczyciele, razem z liczną grupą młodych bezrobotnych znaleźli się na manifestacji w centrum Londynu. Manifestacje miały również miejsce w Belfaście (Irlandia Północna) oraz w Glasgow (Szkocja)
Rząd chce zaoszczędzić kosztem pracowników budżetówki i osób korzystających z usług publicznych 10.000 milionów funtów. Jednocześnie gdy rząd tnie pensje pracownikom i pogarsza usługi publicznych w ramach oszczędności, koalicja Partii Konserwatywnej i LD ma zamiar od przyszłego roku zmniejszyć podatek dochodowy dla najbogatszych brytyjczyków z 50 do 45 procent.
*errata 21/10/2012. Według komunikatu PAP wzięło udział w samym Londynie ponad 150.000 osób a nie kilkadziesiąt tysięcy w całym kraju jak podaliśmy wczoraj powołując się na różne komercyjne media.
Strażacy, pielęgniarki i nauczyciele, razem z liczną grupą młodych bezrobotnych znaleźli się na manifestacji w centrum Londynu. Manifestacje miały również miejsce w Belfaście (Irlandia Północna) oraz w Glasgow (Szkocja)
Rząd chce zaoszczędzić kosztem pracowników budżetówki i osób korzystających z usług publicznych 10.000 milionów funtów. Jednocześnie gdy rząd tnie pensje pracownikom i pogarsza usługi publicznych w ramach oszczędności, koalicja Partii Konserwatywnej i LD ma zamiar od przyszłego roku zmniejszyć podatek dochodowy dla najbogatszych brytyjczyków z 50 do 45 procent.
*errata 21/10/2012. Według komunikatu PAP wzięło udział w samym Londynie ponad 150.000 osób a nie kilkadziesiąt tysięcy w całym kraju jak podaliśmy wczoraj powołując się na różne komercyjne media.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





